Znalazłam jego drugi telefon, a w jego nim drugie życie

Hej wszystkim. Ponad 8 lat temu poznałam cudownego faceta, przynajmniej tak mi się wydawało. Kupiliśmy razem dom kiedy byłam w pierwszej ciąży. Ponieważ byliśmy daleko od rodziny i nikt nam nie mógł pomagać przy dziecku to postanowiliśmy pracować na różne zmiany. Widywaliśmy się tylko w weekend i na korytarzu kiedy ja wchodziłam do domu po pracy a on wychodził do pracy.

Po dwóch latach zaszłam w drugą ciąże. Ciągle mijając się oddaliliśmy się od siebie. Tego roku odkryłam jego drugi telefon, w którym jak się domyślacie z kimś utrzymywał kontakt tak żebym się nie dowiedziała. Niestety okazało się, że to nie był romans tylko korzystał z usług prostytutek.

Mając dwójkę dzieci w naszym związku seks przestał praktycznie istnieć już dawno temu. Po odkryciu tego wszystkiego nie chciałam go znać. Minęło wiele miesięcy od momentu, w którym się dowiedziałam. On ciągle próbował to naprawić oczywiście bezskutecznie. Chciałam znów uwierzyć jego słowom, że zależy mu na mnie czy na naszej rodzinie ale nie chce być naiwna czy taki facet się zmieni.

Próbujemy znów stworzyć rodzinę ale właśnie jest jedno ALE – on zmienił prace na lepiej płatną a mnie namawia abym zrezygnowała ze swojej pracy i została z dziećmi w domu. Nie wiem po co to piszę tutaj, chyba tylko po to abyście mnie skrytykowali żebym nie popełniała błędu. Czy taki facet ma szanse się zmienić. Gdyby tak naprawdę mu na nas zależało to by przyszedł porozmawiać ze mną.

Podkreślę że nigdy nie odmawiałam współżycia i dlatego wlanie nie rozumiem dlaczego nie przyszedł porozmawiać ze mną najpierw tylko poszedł i jakiejś zapłacił za seks. Czuję się jak w jakiejś czarnej dziurze z której nie ma wyjścia… Mamy dzieci i mimo wszystko piękne wspomnienia.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.