Zdradziłam i schrzaniłam sobie życie

Proszę o anonim imiona zmienione Mam na imię Marta kilka lat temu zdradziłam narzeczonego, nie umiałam udawać po prostu się przyznałam (mój facet wtedy wracał z pracy na budowie nie mył się nawet zasiadał do komputera i grał do północy nawet i dłużej, w domu dziecko, ja oczywiście też pracowałam na mojej głowie nie tylko był dom pranie,sprzątanie, gotowanie,zakupy,rachunki ale i rąbanie drzewa przenoszenie z piwnicy do domu bo etazowka wszystko doslownie wszystko na mojej głowie) w pracy poznałam znacznie starszego mężczyzne i się zakochałam….

On nie umiał się zdecydować na związek wszystko w tajemnicy więc rozstałam się na jakiś czas z nim próbowałam ułożyć sobie życie, niszczyl mi każdy związek, Przed rokiem nasze ścieżki się zeszły i co ja mogę napisać…. Żona ważna choć była bo to jego rodzina (tak mi powiedział) ona ma wszystko, on wie o niej wszystko, przyłapałam go na telefonowaniu do niej chował się przy tym po szopach, niby idzie drzewa przynieść,,,, nikt o mnie nie wie z jego rodziny, ….

Straciłam przyjaciół jestem całkowicie sama, chora na depresję… . Ja p**rdole teraz wiem ze schrzaniłam sobie życie, mam 30 lat i kiedy wczoraj Jackowi powiedziałam że ma zrobić porządek z życiem bo przecież mieszkamy razem i nie pozwolę na to by pomagał swojej ex w prowadzeniu pola z truskawkami to rzucił się jak lew że ona musi mieć…. i tym samym wyprowadził się…. nigdy ale to nigdy w życiu nie powinnam była się godzić na to że ktoś jest ważniejszy ode mnie… Nabawiłam się depresji i ciężkiej nerwicy a obiecywał że będzie tak pięknie…..

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.