WyznaniaKobiet.pl

Zapewniał mnie, że to nie jest na chwilę…

Cześć, chciałam się poradzić.. Byłam w związku, który trwał 5 lat. Rozstaliśmy się w maju bo mnie najzwyczajniej w świecie zdradził i to nie raz co okazało się później, przeżyłam to bardzo mocno. Zatraciłam się w alkohol, imprezy tam szukałam wyleczenia się z niego..

Minęło 5 msc i poznałam chłopaka, zaczęliśmy ze sobą pisać.. spotykać się było mi bardzo ciężko na początku w cokolwiek uwierzyć, sądziłam, że to jest taka przygoda. Zaznaczę, że przez te 5 msc nie spotykałam się z nikim innym i odcięłam od facetów totalnie.

Ale on.. coś mnie w nim urzekło tak bardzo, że chciałam tego więcej i więcej spotykaliśmy się ponad miesiąc, kina, wspólne spacery, zaczął u mnie nocować, czułam się tak dobrze przy nim. Czułam się jak w związku w którym jeszcze nie byliśmy, zapewniał, że to nie jest na chwilę, że też mu przy mnie dobrze i na prawdę to czułam i widziałam.

Ale… Dostałam nagle wiadomość, że to jednak wszystko za szybko się dzieje, że czuje się przytłoczony tym tak, że nie jest pewny i lepiej żeby to odpuścić teraz nim wejdą jakieś głębsze uczucia. Tak z dnia na dzień. Zabolało mnie to bardzo. Odpisałam mu tylko, że rozumiem.

Przestał pisać, dzwonić, kontakt urwany minęło 3 dni.. ja wiem, że to krótki odstęp czasu. Wiem, że może musi sobie to przemyśleć. Ale mi go brakuje. Oczywiście nie pisałam pierwsza ani nie dzwoniłam. Czekam, czekam i czekam.. czy warto czekać? Czy odezwać się samej?

Exit mobile version