Zamieszkanie razem zepsuło nasz związek

Serious woman gesture quiet sign in dark shadows. Closeup portrait. Black and white

Mój były chłopak zostawił mnie dokładnie rok temu. Nie wyjaśnił kompletnie nic. Po prostu powiedział, że nie wie co czuje, że nie chce się mi się oświadczyć. Byliśmy ze sobą 4 lata. Nasz związek był absolutnie nieidealny.

Na początku było fantastycznie, później natomiast kiedy zaczęło się „prawdziwe życie” tzn. praca, wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego, obowiązki zaczęli się między nami psuć. Byłam permanentnie oskarżana, że w naszym związku dzieje się źle przeze mnie. Jak pytałam o co mu chodzi konkretnie to nigdy nie potrafił mi odpowiedzieć.

Sprawiał, że nie mogłam wyrażać swoich uczuć, bo np. słyszałam żebym nie płakała bo on tego nienawidzi. Dodatkowo, codziennie rano jak wstawał do pracy słyszałam „ku**** znowu muszę iść do tej roboty”. Ogólnie był wampirem energetycznym. Kilkukrotnie po rozmowie z nim wymiotowałam z nerwów.

Zdarzyło mu się mnie szarpnąć i popchnąć, ale ja zawsze go sama przed sobą usprawiedliwiałam że gdybym go nie sprowokowała to by się tak nie zachował. Cały czas narzekał, nic mu się pasowało, wszystko było źle.
I mimo tego wszystkiego jak mnie zostawił to trafiłam do psychiatry i psychologa. Nadal jestem w terapii.

Cały czas się zastanawiam co by było gdybyśmy byli razem. Cały czas się obwiniam że to ja byłam zła w tym związku i to przez mój charakter mnie zostawił. Chcę do niego wrócić…nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ja go chyba nadal kocham. Nie potrafię sobie go wyobrazić z inną dziewczyną. Mam myśli, że tylko ze mną był nieszczęśliwy, a z inną będzie idealnym chłopakiem, takim jakim ja chciałam żeby był dla mnie.Proszę Was o pomoc!

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.