Zakochałam się w mężczyźnie, który nie był sobą, cały czas mnie oszukiwał

Serious woman gesture quiet sign in dark shadows. Closeup portrait. Black and white

Mam dość, wszystkiego. Nie potrafię znaleźć sensu w życiu. Sama wychowuję dzieci , jeden nastolatek, drugi chodzi do drugiej klasy. Rozwiodłam się 4,5 roku temu, zebrałam się na odwagę, zostawiłam toksyka.

Wtedy jeszcze miałam nadzieję, że poznam kogoś wartościowego, dziś już jej nie mam. Do sedna. On pojawił się po półtora roku od rozwodu, byłam ostrożna ale swoim delikatnym sposobem bycia przekonywał mnie powoli do siebie.

Zakochałam się, on- jak twierdził też. Ten mężczyzna nie zrobił mi nic złego, jeździliśmy razem na wczasy, widywaliśmy się w miarę często , mieszkał około 100 km ode mnie ale mimo to przyjeżdżał. Moje dzieci go polubiły. Poznałam jego rodzinę, on moją.

Wszystko było pieknie az do pewnego dnia gdy przyjechal i powiedział mi „żegnaj, jestem chory psychicznie, muszę chodzić na terapię, nie możemy mieć kontaktu, to element tej terapii by zerwac z tym co było”.

Wykasował mnie z życia, z fb, z wszystkiego, po tygodniu był z inną , bliżej. Okazało się,że ukrywał przede mną borderline, może nawet sam nie do końca zdawał sobie sprawę z tego co to za zaburzenie ale ja dociekałam i wszystko się zgadza. Po analizie niektórych jego zachowań okazało się,że to ksiązkowy model.

Oczywiście nie wiedzac tego wcześniej sama bym tej diagnozy nie postawiła. Łapał częste doły, dużo palił, ubarwial rzeczywistość. Związek ze mną zaczął od kłamstwa i kłamstwem skończył , taką osobą pokochałam, jakby wymyśloną, wyreżyserowana przez niego. Nie umiem dojść do siebie.

Zdrowie mi się sypie. Myslę o tym, że robił mi nadzieję, tylko po co? Bardzo mnie to boli…. Byliśmy ze sobą ponad dwa lata . Mam wrażenie,że już nic mnie nie spotka w dziedzinie miłości i związków, zamknęłam się, czuję się wypalona, nadal mam złamane serce. Co robić?

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Anonim pisze:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.