Zakochałam się będąc prostytutką

Serious woman gesture quiet sign in dark shadows. Closeup portrait. Black and white

Witam.

Nie wiem co mam zrobić. Mam dziecko. Z jego ojcem nie jesteśmy razem. Nie pomaga w utrzymaniu. Znalazłam się w bardzo kiepskiej sytuacji i przez pewien czas zajmowałam się prostytucją. Poznałam w ten sposób faceta. Zakochałam się w nim. A on we mnie. Przynajmniej cały czas mam nadzieję, że tak jest.

Przez obecną sytuację nie mamy możliwości się spotkać. Wiem, że on chcę dla mnie dobrze. Jednak cały czas boję się, że mnie jednak zostawi, że to tylko taki kaprys, romans, zabawa. Wymaga ode mnie żeby wiele w sobie zmieniałam. Robię to, choć nie zawsze wszystko od razu mi wychodzi. Staram się dla niego. Mam wrażenie, że on tego nie docenia.

Czuję się jak nad przepaścią. Nie wiem czy brnąć w to dalej czy odpuścić. On nie ma do mnie cały czas zaufania. Chcę żebym mu udowodniła, że go kocham i jestem wierna. Cały czas to ja mam coś robić i udowadniać. Cały czas jest, że to ode mnie zależy czy będziemy razem. Często przez niego płaczę. A to i tak w sumie wychodzi, że to tylko ja jestem ta zła.

Może ci się spodobać również:
2 Komentarze
  1. Pat pisze:

    Facet to idiota daj sobie spokoj

  2. Ona pisze:

    Nie uwierzysz ale bylam w podobnej sytuacji. Masz dwie opcje albo brnac w to dalej i niszczyc sobie psychike bo Ty ZAWSZE bedziesz „go nie kochala/miala kogos na boku/niedoceniala go, a on tak wiele dla Ciebie zrobil, nawet zaakceptowal to ze bylas prostytutka/i inne sprawy ktore Ci zarzuca”. Wg niego nigdy nie bedziesz doskonala i za jakis czas ucieknie od Ciebie. Kreuje Cie na swoj wlasny wymarzony obrazek, ktorego nawet jakbys na glowie stanela nie osiagniesz, zawsze bedzie jakies „ale”. Druga opcja to taka, ze go sama zostawisz i unikniesz nerwow oraz upokorzenia, nie mowiac juz o zdrowiu psychicznym. Juz teraz musisz miec nie do konca ok po takiej pracy a po porzuceniu przez niego i wiecznym dolowaniu bo „Ty spieprzylas zwiazek/nie docenilas go” bedziesz jeszcze bardziej czula sie zle w swoim ciele i zlapiesz kompleksy. Ja po takim doswiadczeniu zmagam sie z depresja… Tymbardziej ze w tym zawodzie wielu jest „kochajacych” wiec powinnas zdawac sobie sprawe, ze on nie czuje do Ciebie nic procz interesu. Spojrz realnie – zakochany czlowiek wybacza i ufa, nie stawia wymagan i akceptuje kazdego takim jakim jest druga polowka. Tutaj tego nie ma. Pamietaj tylko ze to nie jest Twoja wina ze gosc to dupek i bawi sie Toba jak marionetka i czasem lepiej jest teraz poplakac tydzien/dwa niz potem 🙂

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.