Zagubiona w życiowym pułapie

Tak jak pisze w tytule, problem polega na pogubieniu się w życiowej karuzeli. Mam 21 lat wiec jestem całkiem młoda i zapewne wiele z was zacznie zadawać sobie pytanie „jakie problemy można mieć w takim wieku?” A no można mieć i to poważne.

Mianowicie nie mogę pogodzić się z przeszłością. Pomimo wielu prób i posiadania super partnera, który mnie wpiera i stara się pomoc jak i wyciągnąć z „bagna” w które się na własne życzenie wpakowałam, to dalej mi ciężko przechodzi przyjęcie tej pomocy. Bagno o którym wspomniałam to używki i alkohol, dopiero wczoraj (14.04.21r) miałam odwagę przyznać się partnerowi, że przez brak pracy, rodzinne problemy w domu i depresje pozwoliłam się wciągnąć w najbardziej szkodliwe i najgłupsze rozwiązanie.

Pytanie jednak brzmi, czy wyznać prawdę matce która opiekuje się domem (oczywiście w obowiązkach domowych ma u mnie wsparcie jak i w innych kwestiach domowych), że jej córka wpędziła się w wir narkotykowy i alkoholowy czy jednak nie dobijać jej tym faktem? A może zapisać się do ośrodka leczenia uzależnień? Proszę o rady, bo naprawdę nie mam już pojęcia co ze sobą zrobić, a wszystko zaczyna mnie powoli przytłaczać…

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.