Za dużo instynktu macierzyńskiego (czy to możliwe?)

Witam wszystkich. Ostatnio przeczytałam historię kobiety, która urodziła synka i jak twierdzi, nie posiada instynktu macierzyńskiego… U mnie natomiast jest odwrotnie…..
Ale od początku. Kiedyś nie chciałam mieć wcale dzieci. Potem poznałam fajnego faceta, zakochałam się, wzięliśmy ślub i mnie totalnie trafiło. Marzyłam o dziecku.

Urodził nam się synek. Byliśmy szczęśliwi . Ale gdzieś tam podświadomie marzyłam o córce, że może kiedyś, jakoś….
W końcu zdecydowaliśmy się na dziecko. Moja druga ciąża różniła się mega od tej pierwszej, dlatego byłam pewna w 100% ,że będzie dziewczynka. Urodził się drugi synek. Nie to ,że byłam zawiedziona , bo jest śliczny, zdrowy, kochany, obaj tacy są.
Minęło kolejnych parę lat a ja nadal marzę o dziewczynce….

Na domiar wszystkiego pracuje w przedszkolu i ciągle patrzę na te wszystkie dziewczynki , laleczki itp itd ,jak się fajnie przytulają do mam …. Proszę nie zrozumieć mnie źle, bo kocham swoich synów nad życie, ale brakuje mi tej mamusinej córci do przytulania .

Chłopaki to nie to samo, prawie ich w domu nie ma , o buziakach dawnych w pośpiechu, ze wstydem przy kolegach nie wspomnę…
mąż oczywiście o wszystkim wie, ale nie chce 3 dziecka . Mówi że ma dość pieluch itp Wg mnie trochę przesadza , ze 2 x może przewijał chłopaków, ciągle go w domu nie było, sama wszytkim się zajmowałam…

Poradzcie co mam zrobić, nie wiem co myśleć, jak ukoić ten ” instynkt tęsknoty za córką”???
P.S . Tak, mam świadomość , że mógłby być 3 syn.
Pozdrawiam

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.