Wyniszczenie psychiczne i brak poczucia własnej wartości

Mam 24 lata, pracuję, mam męża…. no i mieszkam u teściów. Niestety mam bardzo silną depresję i nie potrafię sobie z nią poradzić…. nic mi się nie chce, gdybym mogła cały wieczór bym przeleżała w łóżku. No i tu zaczyna się problem.

O ile z mężem lubię rozmawiać, spędzać czas, to z teściami jest znacznie trudniej. Wchodzą na górę i do przyjazdu męża potrafią mi mówić PRZEZ CAŁA ROZMOWĘ jaka to nie jestem: leniwa, nieprzebojowa i wiele innych.

Ja staram cały czas się uśmiechać i udawać, że nie słyszę. Ja wiem, że chcą dobrze, ale ja po każdej rozmowie jeszcze bardziej zamykam się w sobie. Cały czas mam wyrzuty sumienia, że nie jestem taka jak by chcieli, że powinnam im więcej pomagać w domu… ale z drugiej strony nie jestem w stanie i w ogóle nie rozumiem, jak można obrażać drugiego człowieka i mówić mu cały czas jego wady. Ja już wariuje.

Nie dość, że jestem w kółko obrażana, to jeszcze wszyscy są przekonani o słuszności tego co robią, a to że się nie zmieniam świadczy o mojej pysze i buncie….

Czuję się psychicznie wymęczona. Chcemy się z mężem wyprowadzić w tym roku, ale zostaniemy w tym samym mieście( pewnie teściowie będą przychodzić co 2 dzień). Jak myślicie takie wytykanie wad jest normalne? teściowie mają prawo? Co byście zrobiły na moim miejscu?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.