Wyjechałam na weekend z koleżankami, a on zabawiał się z inną w naszym łóżku

Wczoraj dowiedziałam się, że zdradził mnie mąż. Znalazłam różne rzeczy, które mnie zaniepokoiły (wynajem dodatkowo pokoju, prezerwatywy, screeny korespondencji i filmik jak bzyka inną). Zanim przypilam go do muru zaczął się plątać w zeznaniach, przepraszał. Upił się z tej rozpaczy pomiędzy moimi wylewami żalu. Zaczął się dziwnie zachowywać, mówić ze więcej nie będę musiała go oglądać. Zamknął się w kuchni i siedział na podłodze.

Nagle wyszedł z domu. W kuchni znalazłam list pożegnalny. Pobiegałam z nim na bosaka i wciągnęłam go do domu. Zamknęłam drzwi na klucz i go schowała. Cała noc nie spalam i chodziłam za nim z balkonu do mieszkania. Bałam się, że się zrzuci. On tylko prosił, żebym dała mu klucze, bo chce się przejść. Zasnął o 5 nad ranem a ja nie spalam cala noc.

Dziś, kiedy już wytrzeźwiał wiedział już, że nie ma sensu już kłamać. Przyznał się, że używał jakiegoś portalu, kiedy robił sobie dobrze. Głównie do oglądania filmików. Można tam było pisać też z ludźmi. Jak wyjechałam na weekend z dziewczynami, to zgadał się z jakaś dziewczyną, która tez chciała jednorazowego sexu. Przyjechała do niego, kiedy mnie nie było, wypili po drink i bzyknęli się. On to nagrał a ja ten film znalazłam. Więcej podobno jej nie widział i nie pisał.

Kiedy on raz wyjechał służbowo, na tym samym portalu pisał ze swingersami. Mieli umówić się w jakimś klubie. Dlatego wynajął inny nocleg na jeden dzień. Ostatecznie do spotkania nie doszło, bo pary zrezygnowały (widziałam te screeny i ich rezygnacje) W innym wypadku zapewne znowu by mnie zdradził. Twierdził, że sam nie wie do czego by doszło, bo to miał być jego pierwszy kontakt z taki ludźmi.

Dziś płakał i błagał o wybaczenie. Nie potrafił powiedzieć, dlaczego to zrobił. Mówił, że to chwila słabości, że chyba szukał wrażeń, mówił też, że zależy mu na mnie i na dziecku. Jestem w szóstym miesiącu. Mówi, że nie chce stracić tego co ma. Pamiętam jak bardzo się cieszył się jak powiedziałam, że jestem w ciąży. To była planowana ciąża. Tydzień później mnie zdradził. Nie mogę powiedzieć rodzinie. Wstydzę się. Obarczą mnie winą za wyjazd z koleżankami do spa. W ciąży powinnam siedzieć w domu.

Ja nie zdradziłam go nigdy. Nie wiem co robić. Mogę kazać mu się wyprowadzić. Tylko co dalej? Sama mam wychować dziecko? Narzekał czasem na sex, że się nie staram, ale ja po prostu nie zawsze miałam ochotę. Boję się, że to moja wina. Powiedział, że pójdzie do specjalisty i że nigdy już mnie nie okłamie. Żebym chociaż spróbowała wybaczyć.

Boję się, że prędzej czy później zrobi to samo. Był dla mnie zawsze bardzo dobry i wyrozumiały. Nie miałam na co narzekać. W domu nie miałam dobrych wzorców. Zawsze marzyłam, że mój dom będzie pełen miłości i spokoju. Że będzie moją oazą. Nie wiem co robić.

Może ci się spodobać również:
3 Komentarze
  1. Ala pisze:

    Myślę że tu pomoże tylko seksuolog i terapia małżeńska.
    Seksuolog dlatego że jeśli mężczyzna niewie dlaczego to zrobił i jeszcze zrzuca na ciebie winę za to wszystko ewidentnie ma jakiś problem ze sobą.
    Terapia małżeńska jeśli chcecie to ratować to tylko w ten sposób.. ponieważ spojrzenie na wasz problem okiem obcej bezstronnej osoby może zdziałać cuda.

    Nie daj sobą manipulować! Twojej winy w tej sytuacji nie widzę. Nie możesz przecież siedzieć w domu 24 na dobę i pilnować żeby facetowi nie zachciało się przygód bo to niesamowicie chora sytuacja…
    Wina jest jego i tylko jego i to z całą pewnością musisz sobie uświadomić.
    No i zostaje kwestia tego że jeśli robi sobie wolny z tych sytuacji i zostawia screeny rozmów.. to znaczy że niesamowicie go to kręci że potrzebuje mieć wgląd w ta korespondencję. Może też być tak że wymienia się zdobyczami z jakimś kolegą i chwała się między sobą swoimi nowymi wrażeniami wysyłając filmiki i screeny na potwierdzenie.

  2. Oksana pisze:

    Przeżyłam podobna sytuacje. Mamy męża i córkę. W 4 tyg dowiedziałam sie ze jestem w ciąży, była planowana. Tez pamietam jak mój mąż sie cieszył ze zostanie poraz drugi tata. Jezdzil ze mną do lekarza… mąż pracuje w delegacji często wyjeżdżał.. któregoś dnia coś mnie cknelo żeby włączyć jego komputer był zalogowany na e-mailu. Znalazłam filmik jak bzyka jakaś laske. W pierwszej chwili myślałam ze to gif „co przecież to nie może być prawda.” Wysłałam to do tej laski i mojego męża.. nie wiem dlaczego wtedy nie wyszłam z domu kiedy go nie było.. okazało sie ze to jego sekretarka i maja ze sobą romans od 1.5 roku. Wiesz .? Prawda jest taka ze jeśli będziecie razem. To nigdy mu tego nie wybaczysz.. nie da sie. Próbowałam.. będziesz wracać myśli cały czas do tego filmiku. Ja mężowi nie wybaczyłam. Boje sie ze jeśli nam sie nie będzie układało nie będzie między nami lepiej to zrobi to samo. Ale z drugiej strony nie da sie żyć pod ciągła presja i martwieniem sie. Teraz widzę ze sie stara ze chce to wszystko ratować. Historia jest bardzo długa nie napisałam tutaj wszystkiego może część. Wiem tylko ze czasem nie trzeba zostać z kimś ze względu na dziecko… życzę ci z całego serca wszystkiego dobrego.

  3. Jola pisze:

    Skoro zrobił to raz , na pewno to powtórzy. Pomysl proszę co będzie jak urodzisz nie będziesz mogła się z nim kochać?znów będzie szukał wrażeń na boku…. A przede wszystkim czy potrafiła byś mu to wybaczyć , zapomnieć ?

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.