Wydziedziczenie syna – sprostowanie

Pisałam ostatnio o wydziedziczeniu syna przez mojego męża. W komentarzach burza jakiej mało. Nie znacie sytuacji, a tyle przykrych komentarzy. Mąż walczył o syna przez 8 lat w sądzie. Bo była żona przychodziła na widzenia z nim.

Później mąż chciał aby przychodził sam. Ona się na to nie zgodziła. Gdy ja się wprowadziłam 3 lata temu nie było ani jednego kontaktu z synem. Mąż dzwonił do ex ale nic to nie dało. Ani razu nie przyszła. Było 8 spraw w sądzie gdzie dziecko ma przychodzić samo ona się nie zgodziła. Były próby spotykania się poza naszym domem dostała 500 zł za nierealizowanie każdego widzenia.

I co? I dalej nic a to zaraz po przyjściu syna bolał brzuch i jechali do szpitala. Robiła wszystko żebym go nie mogła poznać. Dziecko jest przez nią przekupywane. Mieszkają blisko nas. Gdy mąż podejdzie na ulicy do dziecka matka dzwoni na policję.

Czy tak zachowuje się normalna matka? To nie wina męża bo on chce mieć kontakt z synem. A jeśli chodzi o dziedziczenie to ona powiedziała do kilku osób, że jeśli mąż umrze a jest ciężko chory to puści mnie u córkę z torbami. Bo synowi należy się więcej jak nam.

Czy teraz też jesteście tacy krytyczni względem nas? Ja się nie żale. I naprawdę tak wygląda sytuacja nie próbuje wybielić męża bo to ona odeszła od niego do innego partnera i są do tej pory razem. Wychodząc ostatni raz z domu mówiła, że nikogo sobie nie znajdzie. A mąż odłożył prawie 100 tysięcy dla syna więc nie sądzę żeby w tej sytuacji był pokrzywdzony.

Chodzi o to żeby te pieniądze były dla niego nie dla byłej żony. A co do wygody, że tak nam wygodnie to nie prawda bo mąż strasznie przeżywa, że nie widuje syna ale nie chce robić nic wbrew jemu. Bo on jest tak nabuntowany, że nie chce się spotkać z ojcem. Często przychodzi pod nasz dom. Ale gdy próbujemy z nim rozmawiać ucieka.

Teraz rozumienie postępowanie męża? Czy dalej uważacie, że jest wyrodnym ojcem ?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.