[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"] [advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

Wścibskie starsze Panie

Czemu stare baby tak bardzo wtrącają się do naszych wózków? Też tak macie? A to za ciepło pani ubrała a to za lekko. A nie daj boże dziecko się rozpłacze w wózku, to już jesteśmy wyrodnymi matkami.

Kiedyś stałam z wózkiem w kolejce w mięsnym. Przed sama wielkanoca, chyba był to wielki piątek – tak na pewno. Mój wiecznie głodny i ruchliwy synek zobaczył kiełbaski i przywarł do szyby i krzyczał „daj, daj”. Miał pewnie ze dwa lata. Jak przyszła moja kolej poprosiłam ekspediętkę, żeby najpierw policzyła mi parówkę, bo nie zrobię zakupów, a przed świetami miałam jeszcze kilka rzeczy do kupienia. Na to bardzo obruszyła się pewna starsza Pani z tyłu „że jak to ja daje dziecku w Wielki Pt, post ścisły parówkę”. Tak się we mnie zagotowało, że jej powiedziałam „ moje dziecko wybierze sobie wiarę jak dorośnie”. Od razu zamilkła i nic już nie powiedziała. Chyba każdej matce się takie historie zdarzają, ale po co ludzie wtrącają się w nie swoje sprawy?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.