Wojna o dziecko… Pomóżcie mi wygrać!

Jakiś czas temu Rozstałam się z partnerem. Mamy 1,5 roczne dziecko. Opiekę sprawujemy naprzemiennie. Choć więcej dni jest u mnie niż u ojca. Od rozstania, Ojciec dziecka mieszka u swojej matki i ona narzuca jak powinno się wychowywaac moje dziecko. Oczywiście ojciec dziecka słucha swojej matki a nie mnie, choć to ja urodziłam nasze maleństwo. Były partner podjął prace, kiedy jest w pracy dzieckiem zajmuje się jego matka. Niejednokrotnie dziecko wracało od nich poobijane, z rozbitym okiem czy podrapana twarzą. U mnie do takich incydentów nie dochodzi. Niejednokrotnie również on nawet próbuje zwalić winę na mnie że to co się dzieje u nich to tak naprawdę stało się u mnie, czy moich rodziców. Ja pracowałam ,ale skończyła mi się umowa. Wciąż szukam pracy ale poki co jestem w domu i chciałabym na codzień zajmować się swoim dzieckiem. Były partner się nie zgadza. Powiedział że chce aby opieka była naprzemiennie bo on nie będzie płacil alimentów. Poza tym straszy mnie nawet że zabierze mi dziecko, bo skoro mam już jedno dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawnosci z poprzedniego małżeństwa to po co mi drugie i że jego matka zajmie się odpowiednio naszym dzieckiem. Jak to on, twierdzi ” Chce mnie odciążyć w opiece”. Kiedy dziecko wraca do mnie to widzę że jest rozbite emocjonalnie, ciężko mu się zaklimatyzowac przez jakieś 2 godziny. Chciałabym aby miało poczucie bezpieczeństwa. Boje sie również o to czy to nie wpłynie na rozwój naszego dziecka, jego psychikę. Bardzo bym chciała ta sprawę rozwiązać pod kątem prawnym. Czy mam szanse na to by sąd przyznał mi całkowita opiekę dla Dobra dziecka. Nie chce pozbawiac ojca praw. Chce by nasza pociecha miała z nim kontakt ale przeskoki z jednego domu na tydzień do drugiego domu na kolejny tydzień, uważam że nie wróżą nic dobrego. Jego matka go buntuje żeby 500 plus podzielić po równo, bo skoro opieka jest naprzemienna to im się należy. Cały czas na to naciska. Choć ja uważam że te pieniądze są dla dziecka i na jego potrzeby. Dodatkowo narzuca mi że chce dziecko w dni ,ktore mu pasuja, nie uzgadniajac nic że mną. Oczywiście zgadzam się , bo nie chce kłótni i chce by dziecko miało kontakt ojcem. Czy ktoras z mam była w podobnej sytuacji. Co ja mogę zrobić z ta sytuacja?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.