Wilk w owczej skórze

Kilka lat temu gdy byłam na studiach poznałam D. Był wykształcony, oczytany i miał własne pasje ale pracę raczej mało ambitną. Mieszkał z rodzicami, jedynak. Nie mieszkaliśmy razem bo ja studiowałam w Warszawie, a on mieszkał w innym mieście.

Nie było między nami intymności mimo, że on miał 26lat a ja 23lata. Był katolikiem i chodził co niedzielę do kościoła, klękał i mówił paciorek nawet przy mnie w domu. Szanowałam jego życie ale on chciał abym też co niedzielę uczęszczała. Mimo różnic lubiłam spędzać z nim czas, chodzić na koncerty rockowe i słuchać jak gra na gitarze. Myślałam o nim na poważnie dość szybko. Myślałam po raz pierwszy ze to ten jedyny.

Jednak po pół roku odkryłam, że on pisze z wieloma kobietami na raz. Obrzydliwe wiadomości, z obcymi babami o tematyce intymnej. Wtedy byłam u niego wiec zachowałam zimna krew i wróciłam do domu. Potem przez smsa z nim zerwałam. Mało eleganckie ale inaczej nie dałam rady. Potem wiele razy prosił o powrót, ze będzie się leczyć u psychologa. Nic z tego nie wyszło bo ciągle do tego wracał. D okazał się wilkiem w owczej skórze.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.