Wiem, że to nie moja wina, ale nie umiem się pozbierać

Minęło kilka miesięcy, a ja nadal czuję ból i pustkę. Wiem, że nie zawiniłam, że on mnie krzywdził, obwiniał o swoje porażki. Ja głupia ciągle go ratowałam, usprawiedliwiałam przed sobą i znajomymi. Wyciągałam z nałogów, pomagałam bo ciągle wierzyłam, że się zmieni dla mnie, że doceni co zrobiłam.

Ale byłam w błędzie, pamiętam jego wzrok był pusty jak jego serce do mnie. Ile czasu i krzywdy musiał mi zrobić abym wreszcie zrozumiała, że nigdy dla niego nie istniałam, że pogrywał z moimi uczuciami. Jaki to człowiek jest głupi i łatwowierny. Każdy chce i potrzebuje tej drugiej połówki, osoby, która zaopiekuje się tobą. Chcesz ufać tej osobie bezgranicznie, oddajesz cząstkę siebie. Dochodzą do ciebie sygnały, że coś jest nie tak …i zamiast przemyśleć brniesz dalej i dalej …

Jeżeli zdążysz się obudzić z tego koszmaru szybko ból nie będzie taki mocny ..gorzej jak będzie już za późno. On zniszczy twoje poczucie wartości, zniszczy we wszystko w co wierzyłaś i tak pielęgnowałaś, twoje marzenia przepadną. Tak przepadnie wszystko, a ty zostaniesz sama wpatrzona w pustą ścianę ze łzami w oczach, gorzkim bólem i rozpaczą jaka ci pozostała.

Teraz jestem innym człowiekiem bo każdy mimo takich trudów umie się podnieść i walczy nadal z przeciwnościami.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.