W końcu odważyłam się powiedzieć „to koniec”

Nie mam pojęcia co dalej robić. Znamy się parę lat. Ponieważ wiem., że to Narcyz, wczoraj po kilkudniowych jazdach z jego strony szala się przeważyła, powiedziałam tj odważyłam się powiedzieć ,,To koniec”.

Teraz się obawiam czy dam radę żyć bez niego i czy dobrze zrobiłam. Intuicja mi mówi idź do przodu bez niego, serce dyktuje przeciwnie „wybacz, pogódź się”. Wiem, że narcyzi się nie zmieniają.

On pisze, prosi o spotkanie, kombinuje jak mnie przekonać. Ale ja już chyba nie chcę. Boje się, że znowu będą jazdy za jakiś czas, a ja chcę być szczęśliwa i wieść spokojne życie. Pomóżcie mi co mam zrobić?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.