W kolejce u onkologa

Dzisiaj jak co 3 miesiące miałam kontrolę u onkologa.. Wszystko trwało baaardzo długo, bo sam dojazd do Poznania zajmuje mi prawie 2 godziny… Jednak jadąc autobusem ten czas szybko mija.. Czasem pośpię, czasem pogram z nudów na telefonie.. Kiedy przyjechałam do Poznania mając naprawdę sporo czasu obeszłam całą galerię kupując kilka właściwie zbędnych rzeczy..
W końcu przyszedł czas na wizyte u lekarza..

Na korytarzu zobaczyłam tłum ludzi.. Głównie starsze Panie, które ciągle opowiadały o swoich przeżytych chorobach.. Z racji tego, że rodzice nauczyli mnie wielkiej kultury do ludzi starszych siedząc na krzesełku ustąpiłam miejsca pewnemu 80letniemu dziadkowi, który ledwo trzymał się na nogach, przynajmniej dla mnie to bardzo normalne. Dostałam też za to piękne podziękowania od żony tego Pana..

Stojąc ok pół godziny w kolejce i tupając z nóżki na nóżkę postanowiłam usiąść na podłodze z uśmiechem na twarzy. Wszyscy na mnie patrzeli ze zdziwieniem, lecz generalnie miałam to w nosie 😆

I tutaj ogromne zaskoczenie.. Kiedy usiadłam wstała Pani, która wyglądała na około 70 lat i kazała usiąść mi na jej miejscu.. Nie wierzyłam w to co się dzieje i od razu uśmiechnęłam się i podziękowałam 😃 Pomyślałam sobie : „wow… Chyba jeszcze nigdy nie widziałam podobnej sytuacji”.. Jednak to nie był koniec.. Ta Pani nalegała i od razu zadała mi 2 pytania… Czy jestem pewna, że nie zemdleje i czy mam wodę..

Czy to nie piękne, że starsi ludzie potrafią być tak empatyczni? Teraz wiecznie widać dookola taką bezduszność i brak zainteresowania.. Bo co tam.. Młoda jest, na chorą nie wygląda to niech stoi.. Ja jestem już starą to mogę siedzieć ..

Może dla niektórych z Was temat bez sensu, ale dla mnie to naprawdę piękny gest.. I to właśnie takie gesty powinno doceniać się najbardziej 🙂🙂

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.