Uzależniony od internetu

Mam męża i córeczkę , mieszkamy z treściami w przybudówce .Nie dawno się wprowadziłam nie znam nikogo w tych okolicach albo znam z opowieści teściowej Większość łudzi tutaj to alkoholicy według niej oczywiście .Jej opowieści zniechęciły mnie do poznawania ludzi z tych okolic .

Więc *siedzę * z córeczką w domu cały dzień siedzę sama pośród czterech ścian urozmaicając sobie dzień sprzataniem praniem i gotowaniem.

Gdy mąż wieczorem wraca z pracy je obiad i siedzi w telefonie niczym się nie interesuję robi wszystko żeby się wymigać od pracy gdy go o coś poproszę , wcale ze sobą nie rozmawiamy czuje się jak powietrze zawsze na pierwszym miejscu sąjego potrzebu np.nowe gadżety

Gdy zaczynam próbować rozmawiać on cały czas jest przyklejony wzrokiem do telefonu moją jedyną radością na ten czas były kilku dniowe wypady do domu rodziców żeby porozmawiać z ludźmi po prostu z nimi poprzebywac .

Przed świętami pomagam teściowej przygotować potrawy wigilijne spędzę z nim ostatnią wigilię i wracamy z córką do moich rodziców.Mam dość tego narcystycznego dupka .

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.