Uprawiamy seks 5 razy w roku!

Cześć. Chętnie poznam Wasze opinie, bo nie wiem czy to ja wyolbrzymiam czy jak… Mianowicie. Jestem z partnerem jakieś 7-8lat , jest między nami ponad 10 lat różnicy. Na początku nasze seksy były częste, szalone, bezproblemowe.

Obecnie robimy to średnio 3-5 razy w roku (!). Tak, dobrze czytacie. I absolutnie ten post nie jest w celu nabijania się z mojego faceta. Absolutnie. Szukam porady, co mogę jeszcze zrobić by było lepiej… Te rzadkie seksy wynikają z tego, że mu nie pyka, albo jak pyknie, to zaraz już po imprezie.

Rozmawialiśmy o tym (on nie bardzo chce gadać, ale staram się), twierdzi że nie ogarnia, że to przez stres i takie tam. Jakby dobrze pomyśleć, to trwa już jakiś 2 rok. Myślałam, że może urozmaicenie tych chwil coś zmieni, więc zaczęłam kupować ekstra bieliznę, zabawki erotyczne, ale lipa, nic nie dał ten pomysł…

Jakieś 3 miesiące temu kupiłam wspomagacz w postaci tabletek, na próbę 2 sztuki. Wziął 1 i o losieee, seks całą noc był, ale… Od 3 miesięcy cisza, a pozostała tabletka chyba doczeka starości moich dzieci. Nie ukrywam, że lubię seks, lubię eksperymenty w łóżku, pozwala mi to rozładować się po całym dniu, ale moje rozmowy, tłumaczenia, zachęcania do pójścia do lekarza idą na marne, więc już odpuściłam temat seksu, bo dosłownie czułam się jak spragniona suka, która czeka aż kejter ją dopadnie.

Zawsze jak zaczynałam ten temat, to się wkurzał, sugerował kochanka, odejście do innego. No ale spróbujcie mnie zrozumieć… Baba przed 30tka, stały związek, seks max 5 razy w roku… No chyba nie tak to powinno być. Chyba, że już mi odbija. Raczej wykluczam zdradzanie na boku. Na co dzień jest spoko, przytulaski, czułości, jakiś zboczony tekst rzuci, a jak przychodzi wieczór, to mam wrażenie że tak szybko zasypia, żeby tylko uniknąć ewentualnego seksu…

Jakieś rady? Może mam złe podejście do sytuacji? Wiem, że jeśli ja nic nie zrobię w tym kierunku, to on już w ogóle…

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Kasia pisze:

    Może koks wciąga, a Ty nawet nie wiesz. Nie mówię złośliwie tylko z doświadczenia.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.