Umówiliśmy się na peronie ale jego nie było

Chciałabym opublikować anonimową historie mojego szczęścia. Znam go od dobrych dwóch lat. Poznaliśmy się na jednym z forum. Już wtedy coś do niego czułam.. Mimo, że był straszy ode mnie o jakieś 7-8 lat to czułam to. Oboje piszemy, czytamy..

Jednak tak się stało, że kontakt się utracił. Od niedawna znowu mamy kontakt.. Napisałam do niego na forum i podał mi swój numer telefonu. Pisaliśmy dużo. Wybaczyliśmy sobie to i..

W te wakacje przyjechałam na koniec Polski w jego strony. Umówiłam się z nim na peronie aby mnie odebrał. Ale go nie było. Rozczarowałam się. Przeprosił i kolejnego dnia gdy się spotkaliśmy po raz pierwszy nie wiedziałam co mówić. To chyba z wrażenia. Uśmiech nie schodził mi z twarzy. Mimo, że widziałam jego zdjęcia już dawno temu bo mi wysłał.. To byłam pod wielkim wrażeniem. Dużo rozmawialiśmy. On się popłakał gdy się żegnaliśmy tego pierwszego dnia naszego spotkania na żywo. Widziałam jego oczy. Tęsknotę i płacz.

Wiedziałam już, że to zwiastun uczuć. Kolejne dni tylko nadały znaczenia i obrotu spraw między nami. Dużo czasu spędziliśmy ze sobą. Jednak jutro już wracam do siebie…. I boję się tak jak on, że te kilometry nas dzielące rozwalą nas i to uczucie. Mimo, że mówię, że będzie dobrze to mam cień wątpliwości. Boję się tego, że moja rodzina go nie zaakceptuje ani nie polubi. Boję się również tego, że ludzie się zdystansują do mnie. I tak częściowo już się dzieje.

Mam promyk nadziei… Poznałam jego mamę, braci. I spędziłam z nim noc. Oczywiście nie spieszymy się bo po co? Pisaliśmy i dzieliliśmy się myślami oraz bliskością dłoni i pocałunków. Mogę powiedzieć, że wierzę w telepatię. Wiele razy myślimy tak samo i nadajemy na tych samych falach. Moim marzeniem jest to aby dopełniać się z kimś artystycznie. I właśnie mogę powiedzieć, że on jest moją nirwaną życia. Chcę być lepsza dla siebie. Pokonywać horyzonty i granice.

A przy poprzednich.. To uczucie było kompletnie inne, puste i blade. Nie wiem jak o tym powiedzieć tacie.. Boję się reakcji ze względu na różnice lat. Ja uważam, że wiek to tylko liczba. Nic poza tym nie ma.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.