Umieram

Od dawna zyjemy obok siebie od 12 lat. Mamy 2 letnia córkę zawsze jakos to bylo poswiecilam sie rodzinie siedzac w domu gotujac sprzatajac posługując.

Moze i mam wady jak każdy czasami przesadzalam z zachowaniem czy pretensjami do meza ze nie pomaga mi przy dziecku ze nie buduje wiezi z dzieckiem calymi dniami 24h na dobe jestem przy dziecku Ja.

Myslalam ze rodzina to wazna instytucja ze przezwyciezy wszystko a moj partner spotkal się z inna kobieta twierdzi ze tylko raz.. dlaczego ludzie sie krzywdza.

I kiedy ja tez zrozumialam ze tez sie przyczynilam do tego postanowilam sie zminiec dla rodziny i walczyc o nas i niby jest ok.. ale czuje ze on nie do konca chce poswiecic rodzinie.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.