Ukrywałam ciążę przed partnerem w technikum

Serious woman gesture quiet sign in dark shadows. Closeup portrait. Black and white

W klasie II technikum urodziłam synka ,,wpadka” ojciec dziecka pierwsza miłość. Nic tym nie robił nie wspierał mnie ,jak byłam w ciąży ukrywałam ją przez 5 miesięcy było mu trudno byłam zagubiona bałam się komukolwiek powiedzieć nawet bliskiej koleżance , z miesiąca na miesiąc rósł mi brzuch rodzice podejrzewali robiłam awantury zaprzeczałam ,ze nie że biorę tabletki na odchudzanie i tyję po nich.

Rodzice zdawali sobie sprawę ,że kłamię. No i w końcu odwiedziłam kolezanki powiedziałam im prawdę, one wezwały karetkę zabrali mnie rodzice przyjechali do szpitala mama mnie przytuliła i mi ulżyło ,ze mam to juz za sobą.

Ale dalej płacz nie mam szkoły , nie kocham już ojca dziecka ,oklamuje mmie nie wspiera…. nie interesuję go ja. Wtedy otworzyłam oczy i myślę , Boże zmarnowałam sobie życie przez głupią szczeniacką miłośc z mojej strony… Co ja mam robić 17 lat ? Bez szkoły , wieku , kasy. ? Coo…. i tak wyszło za dwa dni zadzwoniła do mnie mama mówi pomożemy Ci co Ty chciałaś dziecko własne zabić , że to ukrywałas ???

To tak samo jakbym ja zabiła Ciebie albo nie kochała jak byś się czuła ?? Jak powiec ?? Babcia wprowadzi się zajmie się dzieckiem , ty skończ szkołę . A Kamil do pracy. Wyszłam ze szpitala ,szukałam stancji ..znalazłam , jedną mówił,ze bd płacił sam ,ze chodzi do pracy nie było ani pracy ani opłaconej stancji okłamał mnie , było mi wstyd potem nas wywalili. Mówił, dobra stancja byla do niczego.

Ja juz w zawansowanej ciązy , przenosze graty do przeprowadzki wstyd płacz,poprosiłam rodziców o pomoc dali piniadze na kaucje i mieszkanie. Zaraz wprowadzila się babcia , mieszkaliśmy ja szkoła , on niby praca. Przychodził termin ,,wyplaty” klótnie wyzwiska ponizania ,że ja jestem taka i taka ,że on nie da ani grosza bo nie zasługuje . Nie pracował okłamywał mnie.

Zadzwoniłam do jego taty i powiedziałam wszystko…. i tak przez pare miesiecy nasi rodzice dawali po połowie na mieszkanie. Ja chodzilam do szkoły , babcia pilnowała synka , on się szlajał . Pieniadze na życie ? Od babci i moich rodziców miałam dośc , prosilam błagałam , krzyczałam. Że mam dość aby wziąć się za pracę gdzie on chodzi co on robi. Jest starszy odemnie o 4 lata. I co zaczęły się wakacje wyprowadziliśmy się bo ile można ciagnąć od rodziców pieniędzy ??

Maly zamieszkał z rodzicami moimi i babcią , ja poszłam do internatu dzięki temu , skonczyłam szkołę zdałam maturę, byłam dojezdną mamą , on oczywiscie nie dał ani 1 zł , nie płaci alimentów do dziś… nie ma z czego ściagnąć komornik. I tak mineły 4 lata pierwsze dwa lata miałam prace zmienną i tez syn mieszkał z rodzicami ja dojeżdżałam . I potem miną czas znalazłam stabilną dobrą pracę ,wzieliśmy mieszkanie w kredyt i mieszkamy syn aktulanie chodzi do 1 klasy. Ja go wychowuje sama od 4 lat mimo upadków moza wiele osiagnąć ,nauczyć się żyć na błędach , każdy upadek czegoś uczy .

Mam syna , którego kocham nad życie , bo może kiedys on mną się zaopiekuje , mam własne mieszkanie ,życzliwych ludzi wokół siebie , wymarzoną pracę.

A przedewszystkim NAJWSPANIALSZYCH RODZICÓW ! Będę dozgonnie wdzięczna za to co mi zrobili ! Mam wielu kandydatów , ale nie wiaże się z byle kim. Czekam na prawdziwą szczerą miłość a nie pierwszą lepszą . Chce być matką i ojcem 2 w 1 tak jak moi rodzice dlq mnie. Mój syn to nasze oczko w głowie dar od Boga co zmienia moje życie , dorastamy razem , uczymy się razem….

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.