Ucieczka od partnera psychopaty

Witam. 2lata temu zaczęłam nowe życie, nowe życie z córeczka, uciekłam od byłego, który mnie nie nawidził. Doświadczyłam przemocy, psychicznej, poniżania wielu zdrad itp. Kiedyś dzięki byłemu, czułam się jak gówno, nic nie warta! Wiedział, że nie mam gdzie pójść, robił wszystko tak, żebym myślała, że sobie nie poradzę bez niego! Życie z psycholem.

Pamiętam to jak dzisiaj, kłótnia o byle co, uderzył mnie przy dziecku, wtedy popatrzyłam w oczy córeczki, zobaczyłam strach w jej oczach. Wzięłam córeczkę na rączki, ubrałam i wyszłam wiedziałam, że nigdy już nie wrócę. Wiedziałam, że mam tylko miesiąc na zorganizowanie, opieki, pracy i mieszkania. W ciągu kilku dni udało wszystko zorganizować. Znalazłam mieszkanie, pracę i dzięki Bogu chętnie z nami zamieszkała babcia. Nasza cudowna, szczęśliwa rodzinna to córeczka, babcia i ja ?.

Z wystroszonej owieczki, stałam się silną, odważna kobietą. ALLEEE od jakiegoś czasu zaczynają zryźć wyrzuty sumienia, wobec córeczki. Żeby zarabiać na mieszkanie, opłaty blisko 3tys+życie+córeczka i babcia muszę siedzieć w pracy 250 do 300h w miesiącu, pracuję zdecydowanie nocki żeby być w dzień z mała, śpię po 2 3 godzinki dzięki dużej ilości godzin, mogę zapewnić im normalne życie, opłaty na czas, pełna lodówkę, nie licząc każdego grosza, opiekę medyczną, córeczka miała wszystko co potrzebuje,nie zastanawiając się za co kupię ubrania itp.

Boję się, że kiedyś nie będę miała z córeczka silnej więzi, kiedyś mi wypomni, że tak dużo pracowałam. ? Kiedy nie jestem w pracy, poświęcam każda minutę, spędzamy czas na zabawach, wycieczkach na byciu razem, tylko ja i córeczka z dala od TV, telefonu czy kompa…

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.