Trudny partner – leń i oszust

Muszę się wygadać bo już zwariuje. Mam 25 lat troje wspaniałych dzieci i ala partnera z którym jestem 7 lat. Moje problemy głównie zaczęły się przez niego. Najpierw zamieszkał u mnie wszystko było ok ja chodziłam do szkoły on do pracy, przez niego obniżyłam się w nauce na co stwierdził zuc to i tak wyjedziemy za granicę.

Szkole rzucilam wzięłam chwilówkę kupił samochód i wyjechaliśmy na zarobki tam się dowiedziałam że jestem w ciąży od rodziny się odsunęłam i tak żyliśmy. W końcu z mamą się pogodziłam zamieszkalismy z nią i tak żyliśmy, urodziłam syna i było ok, ale mój partner nie chciał chodzić do pracy, siedział grał na komputerze, mało się dziecko zajmował wychodził itd stwierdził że matka się wtrąca we wszystko i się go czepia więc wzięłam wszystko w swoje ręce.

Wyprowadzka, i zaczęłam sama chodzić do pracy i się zaczęło, że on nie będzie siedział z dzieckiem tylko pójdzie do pracy bo mu za ciężko i co musiałam rzucic. Gdy mój syn miał 6 miesięcy dowiedziałam się że jestem w drugiej ciąży a ten zamiast pracować to zaczął wyjeżdżać to za granicę gdzie zawsze w sumie wracał bez grosza ( bo pracy nie ma bo nie miał tyle godzin co inni itd) to on nie będzie na kogoś robił tylko sam zarobi…

I się tak złożyło że założył działalność gospodarczą budowlana zarabiał dobrze, kupywal samochody, zmieniał je jak rękawiczki, zaczął się lepiej ubierac i nie tylko. Ja nie patrzyłam na to bo byłam zajęta dziećmi. Ale nie dlugo po porodzie dowiedziałam się że u kobiety której pracował był nazywany zięciem a z córką owej pani wypisywał że ja kocha nie ma dzieci ani nikogo. Pierwsza reakcja spakowałam się i wyjechałam do mamy.

Tłumaczył się że to koledzy na jego telefonie durnoty pisali itd mniejsza o to wybaczyłam mu ze względu na dzieci. Kolejne lata mijały a on ludzi okradal a mówił mi że normalnie pracuje gdy drugi syn miał 7 miesięcy tatuś trafił do więzienia wyciągnęłam go durna, pisałam pisma do sądu i nie tylko. Wyszedł. Co się zmieniło był o wiele gorszy. Zastraszał mnie ze co on nie powie mojej rodzinie, że mama mnie nie przyjmie do domu itd że nie mogę nigdzie wyjść, że jestem matka i zajęcie się dziećmi to mój obowiązek.

Wyprowadzałam się wprowadzałam( bo dzieci) żeby dzieci miały matkę i ojca..(. Ja byłam wychowana w rozbitej rodzinie) Potem doszło kolejne dziecko przed porodem trzeciego trafił do więzienia zostawił na 3 miesiące. Błagał prosił że się zmieni żeby go nie zostawiać i jego mama też się dołączyła… Wybaczyłam. To był taki błąd że żałuję tak bym żyła inaczej nie w strachu, bez długów i może szkole bym skaczyl.

Był na jakiś czas dobry miły itd ale potem się zmienił o 180° zaczęłam się go bać mówi że mi dzieci pozabiera, że jestem zła matka, że je szarpie bije i nie tylko,. To taki człowiek że boję się że jemu sąd uwierzy na tą gadkę jego, umie tak zmanipulować człowieka że obcy ludzie nie raz mu do rąk dawali pieniądze. Ma problemy z prawem a ja mam dość jego gadania jego zastraszania. Jestem wykaczona psychicznie. Boję się nie tylko o siebie o rodzinę.

Nie raz się odgrażał ze ma znajomości że moich rodziców mogą z pracy powyzucac, moja ciocia dowie się o zdradzie męża z przed 5 lat. A to dzięki czemu że ufałam tej osobie na tyle że wszystko mówiłam. A teraz żałuję. Co mogę zrobić żeby czuć się bezpiecznie? Dodam on wyjechał za granicą a ja mieszkam u rodziców. Z góry przepraszam za błędy i powtarzające się słowa.

Może ci się spodobać również:
2 Komentarze
  1. Monika pisze:

    I nigdzie nie wracaj. Złóż papiery do sądu opisz wszytkie wasze kłopoty to ty byłaś jesteś osobą która poświęciła wszytko dla domu i rodziny. To ty wycignelas go za krat próbując ratować wasz związek. Weź tylko nagraj go lub to co do cb mówi że zastrasza itp robisz to w obawie o swoje zyvie i dzieci. Posługiwanie się organami prawa jako „znajomości ” to nic innego jak korupcja. I napewno zaden poczciwy sędzia nie przyjmie na to oka. A jeśli będzie miało coś miejsce będziesz miała dowód na korupcję i układy. Chociaz pies który dużo warczy nie gryzie więc może to tylko jego taktyka znecania sięnad Tobą psychicznie i też objęte jest to paragrafem. Czeka Cię bitwa ale to od Ciebie zależy czy wygrasz wojnę.

  2. Ona pisze:

    Może kolejne dziecko?

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.