Trudne relacje z córką męża

Witajcie.
Pisze tą wiadomość, bo naprawdę nie wiem jak rozwiązać poniższy problem. Sprawa wyglada następująco. Mam męża (jesteśmy 4 lata po ślubie, w związku 10 lat). Mój mąż ma dziecko (11-letnią córkę) i byłą żonę.

Sprawa byłej żony jest dawno zamknięta, tak naprawdę nigdy na dobre się nie otworzyła. Ślub wynikł z powodu „nieślubnego dziecka” i nacisków ze strony ich rodziców.

Obecnie w trakcie jest sprawa o unieważnienie małżeństwa w kościele. Córkę męża znam odkąd skończyła 3 lata. Miałyśmy ze sobą zawsze bardzo dobry kontakt. Za każdym razem, kiedy przyjeżdżała, spędzaliśmy wspólnie czas. Ja często sama się nią zajmowałam (jestem nauczycielka, uwielbiam pracę z dziećmi).

Dwa lata temu urodziło nam się dziecko. Od tamtego czasu nie mogę dogadać się z córką męża… i to raczej z mojego powodu. Ciągle coś mi nie pasuje, irytuje mnie jej obecność i to zachowanie typowe dla „dzisiejszych dzieciaków” (mam na myśli roszczeniowe podejście do wszystkiego, brak zaangażowania, potężne oczekiwania w zamian za nic, materializm!).

Wkurzam się sama na siebie, bo nie potrafię pokonać tych złych emocji. Zdaję sobie sprawę, że dziewczyna wchodzi w okres dojrzewania i to jest trudne. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, boję się, że zniszczę naszą więź (o ile już tego nie zrobiłam).

Zastanawiam się, czy moja trudna przeszłość (matka zostawiła nas – tatę i dzieci, kiedy miałam 18 lat) ma na to wpływ? Może któraś z Was była w podobnej sytuacji? Proszę o rady, wskazówki… Zależy mi na dobrych relacjach…

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Ostrożna.. pisze:

    Daruj sobie dalszy wysiłek .Ja tez miałam z córka męża dobry kontakt. Dzis jest tak ze nie ma prawa przyjeżdżać do mojego domu a tylko i wyłącznie przez męża który zupełnie nie widział problemu ze jego dorosła juz córka nagle wpadła w szał gdy wzięliśmy ślub. Odwracając kota ogonem ze to nic złego jej zachowanie , jak mała dziewczynka.Jesteśmy ze sobą 3 lata po ślubie rok i nic sie nie zmienia gdybym pozwoliła sobie na te dalsze cyrki.Oczywiscie kłótnie wynikają dalej gdy tylko zaczyna jej temat zawsze odpowiadam owszem może odwiedzić ojca jeśli nie jest juz zazdrosna i zachowanie jej uległo poprawie,Jest tak zazdrosna ze ojciec ma żonę ze buntowała podstępnie moja córkę bo młodsza wiec mozna jeszcze było nią manipulować do złych zachowań a później mowila do męża ze moja córka bedzie z niej niezle ziółko…minęło 2 lata jakos nie jest córka ziółko i fobrze ze zabroniłam kontaktow męża córki z moja .Jeśli w tej sytuacji mąż nie widzi problemu i tylko myśli o swojej 23 latce z fochami żeby jej czasem nie urazić stanowczo odmówiłam wizyt w moim domu… i koniec …

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.