WyznaniaKobiet.pl

Tracę już nadzieję na poprawę jego zachowania

Mam 29 lat, mój mąż 42. Mamy synka dwuletniego. Ostatnio mąż więcej wypił i powiedział mi, że mam wielki brzuch, że się nie kocha ze mną bo przeszkadza mu moje ciało. Zabolało mnie to bardzo. Od tamtego czasu nie rozmawiam z nim bo ja coś mówię, a on tylko słucha.

Fakt mam trochę oponkę ale czuję się dobrze w swoim ciele i nie uważam żebym była gruba. Ważę 59 kg przy wzroście 165. Czuję się jakbym dostała w twarz. Nie potrafię sobie z tym poradzić. On wcale nie jest super fit, sam ma brzuch. A nie wspomnę o innych wadach.

Pokazuje mi zdjęcia fit lasek i mówi czemu tak nie wyglądasz, masz rozstępy po ciąży, dupa ci urosła, nie jesteś już taka jak kiedyś – brak brzucha, laska 10 na 10. Mam ochotę skoczyć z mostu. Nie czuję wsparcia tylko ciągła krytyka. Osoba, którą kocham nad życie powiedziała mi takie słowa. Nie zważa na to, że ja się czuję dobrze w swoim ciele, że jest mi tak dobrze. Mówi, że obżeram się jak świnia.

Płakać mi się chce. Powiedziałam mu, że najpierw zmienię siebie, a później Ciebie. Mam dość takiego faceta, dla którego liczy się tylko wygląd. Chciałby mieć super laskę żeby chwalić się kolega. A nie zważa na moje uczucia.

Exit mobile version