Toksyczna matka mojego partnera odbiera nam normalność

Witam, jestem w związku z partnerem prawie 7 lat, od zawsze mamy problem z jego toksyczną mamą. Jego mama jest niestabilna emocjonalnie, jest samotną matką, poza moim partnerem ma nastolatkę i 9-latka.

Mój partner jest dużo starszy od rodzeństwa, więc jak jeszcze mieszkał z mamą to dużo pomagał przy dzieciach (finansowo też), gdy się wyprowadził, nasze życie stało się koszmarem. Ona cały czas dzwoni do niego, że młody nie chce się uczyć, że się kłócą, że dzieci jej nie słuchają, że pieniądze się kończą, że na lekarstwa nie ma, krótko mówiąc ryje nam banie.

Czuje się jakby ona go traktowała nie jak syna, a męża któremu może się wypłakać w rękaw. Zawsze gdy ma zły humor dzwoni, że nie daje rady, gdy była w związku, to dzwoniła za każdym razem, gdy się pokłóciła z partnerem (nawet o głupotę), często płacze do telefonu, zdarzyło się, że powiedziała, że popełni samobójstwo i żeby on zajął się dziećmi. Jak można tak niszczyć życie własnym dzieciom, każde z nich to przeżywa..

Ta kobieta jest chora, proponowaliśmy jej psychologa, ale ona nie chce, nie ma ani czasu ani pieniędzy. Prawie każdy jej związek kończy się na tym, że ona staje się ofiarą przemocy domowej i mój partner za każdym razem ją z tego ratuje (przez to problemy z policją), wydaje mi się, że ona na wszystkich tak działa, i nikt z nią nie wytrzymuje.

Wiem, że mojemu partnerowi bardzo brakuje takiej normalności, wie, że jego mama jest chora, ale on za każdym razem jej pomaga, bo przecież jej nie zostawi. Powiedzcie proszę co robić w takiej sytuacji, bo ja już jestem bezsilna. Bardzo chce jej pomóc, ale bez terapii się nie obędzie..

Mam już takie myśli, żeby się od niej odciąć, tym bardziej, że spodziewamy się dziecka, a ja nie chce, aby moje dziecko wychowywało się wśród takich ludzi, ale szkoda mi mojego partnera, wychowywał się bez ojca, nie chce żeby stracił także mamę.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.