Tęsknię za moim byłym będąc w nowym związku

Hej chciałabym poprosić o pomoc bo sama nie wiem już co mam myśleć. Mianowicie mam 20 lat w 2018 roku weszłam w mój pierwszy związek „nastoletnia miłość”. Związek ten jednak trwał dość długo bo prawie 3 lata (jak na mój wiek wydaje mi się, że jest to dość sporo). Niestety nasze drogi rozchodziły się kilka razy, ponieważ mój poprzedni partner nie traktował mnie z szacunkiem. Nie pozwalał mi jakkolwiek ingerować w mój wygląd, miał określony kanon i nie mogłam się zmieniać (problem było nawet podcięcie końcówek włosów dla odświeżenia).

Kiedyś gdy wspomniałam o kolczyku stwierdził „jeśli tylko zrobisz kolczyk będziesz miała taka mordę, że nie będę mógł na ciebie patrzeć”. Jeśli poprosiłam go o pomoc często spotykałam się z odmowa. Co chwile wyrzuty o wszystko, kiedy dochodziło do jakiegoś konfliktu nie mogłam wyrazić swojego zdania oraz zawsze byłam obwiniana, że to wszystko przeze mnie (nie widział nigdy swojej winy).

W końcu po tych prawie 3 latach (z małymi przerwami bo 2 razy się rozeszliśmy ale szybko do siebie wracaliśmy bo obiecywał zmianę a tego nie robił) rozeszliśmy się ostatecznie. Było to we wrześniu tamtego roku. Tego samego dnia napisał do mnie chłopak na którego już wcześniej zwróciłam uwagę w pracy ale nigdy nawet nie rozmawiałam z nim bo nie było okazji ale byłam tez wtedy z tamtym partnerem wiec jak nie musiałam to nie zawierałam nowych znajomości.

Zaprosił mnie na wesele (mimo, że tylko kojarzyliśmy się z pracy ) no a że byłam po zerwaniu chciałam po prostu się dobrze bawić i iść potańczyć nawet nie myśląc o tym, że coś by mogło z tego wyjść. Ostatecznie nie poszliśmy na to wesele przez covida ale za to złapaliśmy wspólny język i po miesiącu stwierdziliśmy, że spróbujemy być razem. Miałam wyrzuty, że po miesiącu od zerwania dość długiego związku weszłam w kolejny ale bardzo dobrze czułam się w jego towarzystwie.

Wszystko było idealnie dosłownie aż aktualny partner chyba zaczął być w pełni sobą. Tak jak na początku byłam zafascynowana jego osoba, miałam go za super zaradnego i mądrego, dojrzałego ( jest 3 lata starszy ode mnie ) to teraz często mam takie poczucie, że coś jest jednak nie tak. Zaczęłam mieć wrażenie, że z czasem zamiast dalej być tym dorosłym to zaczął zachowywać się jak dziecko chwaląc się rodzicom czym tylko się da , ciesząc się z zakupu tik takow no i nasze rozmowy jakby się wygasiły jedyne o czym słyszę to o studiach i pracy.

Nie oczekuje, że będzie mnie ktoś do końca życia zabawiał ale z poprzednim partnerem zawsze był jakiś temat a tutaj potrafię słyszeć o jednej rzeczy 10 raz w ciągu kilku dni. Tak jakby chciał coś na sile powiedzieć tylko żeby coś mówić. Przez co już jakby mam mniejszy pociąg do niego za to trafiając na zdjęcia z poprzednim partnerem wróciły mi oczywiście wspomnienia te miłe i płacz.

Powiedzcie mi czy waszym zdaniem po prostu za szybko weszłam w nowa relacje przez co na początku byłam zajarana nową osobą a z czasem mi przeszło i znowu tęsknie za tamtym czy to jest całkowicie normalne? Dodam, że od zerwania minęło 6 miesięcy, a z obecnym partnerem jestem 5 miesięcy. Co mogę zrobić w tej sytuacji?

Może ci się spodobać również:
2 Komentarze
  1. Ewa pisze:

    Hej, mam na imię Ewa,mogę napisać co masz zrobić ale to będzie bez sensu. Za szybko wejście w nowy związek? Myślę, że problem nie leży z tej strony bo na spotkanie miłości swojego życia nie masz zarezerwowanego terminu,skoro głowa po rozstaniu powiedziała Ci wejdź w to, to najzwyczajniej po coś tego chciała, pogadaj otwarcie, ale zanim to zrobisz. Weź sobie troszkę wolnego od obecnego partnera i od tamtego, żeby wspomnienia nie wracały (bo od tamtego to uciekaj gdzie pieprz rośnie, to nie będzie miało najmniejszego sensu bo po tygodniu wszystko szalg trafi). Zanim jednak weźmiesz wolne spędz z obecnym facetem miły weekend, pogadaj z nim otwarcie ale nie wchodź narazie na temat swojego myślenia. A czemu? To Ci wytłumaczę, im kobieta mniej przeżywa że jest źle, tym później się okazuje że to tylko chwilówki i wcale nie jest źle…przeżywa ekscytacja na początku później wychodzi, że wszystko jest w sumie do bani. Nie mówię, że nie dojdzie do ciebie naprawdę to że lepiej odpuścić,ale nigdy nie myśl sobie, że za szybko albo nagle nie ma oczym rozmawiać. Przekaz delikatnie że czas na to żeby to on się pomartwil, zbierz przyjaciółki i jedzcie gdzieś albo spędźcie gdzies 2-3 noce tak żebyś zobaczyła, czy cokowliwek może być nowego, np coś na powitanie.

  2. Mmmm pisze:

    Idz za glosem serca N.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.