Teściowa traktuje mnie jak szmatę!

jestem mężatką od 3 lat. Mam rocznego synka (ktory daje mi sile w tym wszystkim) gdyby nie on chyba bym juz wachala korzenie. A więc..moj mąż jest uważany za oaze spokoju. Wszyscy mysla że jest cudownym, fajnym -kochającym mężem. Poza mna. Psychiczne mnie konczy. Nie pozwala mi jechac do mamy nawet teraz w święta. spędziliśmy je w domu. od wigili klucac się. Dzień w dzień kiedy wstaje juz wiem ze będzie czepianie sie o wszystko. Nawet o to co dalam do jedzenia synkowi. Przepraszam za błędy Ale pisze w rozzaleniu. W wigilie uslyszalam ze moja rodzina jest chujowa, szkoda ze teściowa jedzie po mnie jak po burej szmacie. Mam dość! Rozmowy nie daja, nic go nie rusza. Liczy się tylko on. Kiedyś byłam szczęśliwa. Teraz brakuje mi sily na wstanie z łóżka. Czuje sie coraz gorzej. Nie odejdę bo nie chce stracic syna. WSZYSTKO jest bez sensu…

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.