Teściowa nie pozwala dzieciom otwierać lodówki, bo “to jest babci”

Mojego męża poznałam ponad 6 lat temu, wtedy miałam już dziecko z poprzedniego związku. Dzieliła nas sporą odległość jednak szybko zamieszkaliśmy razem u jego rodziców. Nikt nie miał nic przeciwko, na początku było ok. Mówiłam sobie z czasem staniemy na nogi. I na tych przemyśleniach można powiedzieć, że się skończyło.

Zaszłam w ciążę, później ślub, kolejne dziecko i tak minęło 6 lat. A my… No właśnie a my tworzymy 5 osobowa rodzinę, mieszkamy dalej u teściów, zajmujemy dwa małe pokoje, nie ma normalnej łazienki tylko wanna w kotłowni z zaklejonym korkiem, toaleta na dworze, a jeżeli chodzi o kuchnię to mamy dwie szafki i i jedną szufladę i półkę w lodówce.

Mój mąż nie rozumie, że mnie już meczy ta sytuacja, nie mamy żadnej swobody, prywatności. Jak zakupy to teściowa w kuchni zagląda co kupiliśmy, szpera po szafkach, w lodówce wiąże wszystko w woreczku, bo się częstują. Ostatnio coraz mniej się dogaduje z teściami, bo jednak mam swoje poglądy na życie i nie chce żeby ono tak wyglądało.

Według męża oczekuje rzeczy niemożliwych, a ja tylko zaproponowałam żebyśmy zrobili mały aneks kuchenny w pokoju, no na to jest miejsce i warunki. A mój mąż mówi, że wymyślam, że tak damy radę.

Ja nie wiem czy ja oczekuje takiego luksusu, bo chce mieć swój kąt? Ja chce móc swobodnie się poruszać podczas gotowania bez oczu na plecach. Chce żeby dzieci mogły same do lodówki zajrzeć nie słysząc, że to jest babci. Wyprowadzka na chwilkę obecną odpada, ponieważ mamy zobowiązania kredytowe, które zaciągnęliśmy na remonty pokoi.

Nie wiem co mam robić. Jak z nim rozmawiać. Jestem cały czas zestresowana, nerwowa to ma też wpływ na nasze życie intymne. Cały czas z tyłu głowy mam to, że nie chcę tak żyć, że nie chcę żeby moje dzieci tak żyły. Co mam zrobić? Odejść?

Przyzwyczaić się do sytuacji już próbowałam i nie da się tak. Z tego wszystkiego nabawiłam się nerwicy, która zdiagnozował lekarz. Może ktoś coś doradzi. Co robić? Jak żyć?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.