[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

Teściowa ma bzika na punkcie mojego synka

Mam problem z teściowa. Ma ona bzika na punkcie mojego syna ale do tego stopnia ze traktuje go jak swojego własnego syna. Kiedy ja byłam w ciąży chodziła w spodniach ciążowych. Kiedy urodziłam to kazała mi go przy sobie karmić tak żeby widziała jak je i że je. Zasugerowała mi że nie jest pewna czy ja go wogle karmie i boi się że go głodze.

Mówi do mojego synka moj kochany synus. Przez dwa tygodnie po porodzie musiałam walczyć o małego no zawierała mi go cały czas niby żeby mi to pomoc ale tak ze nie miałam do niego praktycznie dostępu.

Teraz mały ma już 5 lat i alergie pokarmowa ale ona mi nie wierzy i podkarmia małego a potem my mamy problem. Daje mu to po cichu i namawia żeby mi nie mówił bo będę zła. Mały ma jeszcze problem z siusiakiem bo z jednej strony skórka mu jeszcze się nie odkleila lekarz kazał mi to podczas kąpieli lekko odciągnąć ale lekko. A ona mimo że jej zabronilam to jak był u niej na noc to mu tak osiągnęła że ranę mu zrobiła bo tak rzekomo jej lekarz kazał kiedyś z jej pierwszym synem.

Nawrzeszczalam na nią a ona do mnie ze robie z syna kaleke. I od tamtej pory się nie odzywamy ale dziecka mi trochę szkoda ze nie ma kontaktu z babcią. Sama nie wiem co robić. Dodam że jak mały miał czas że dużo płakał to powiedziała mojemu mężowi że to ja napewno go szczypie lub coś innego co nie zostawa śladów robię żeby na siebie uwagę zwrócić że taka biedna że mnie matka. A teraz jak nie rozmawiamy bo powiedziała że i tak będzie mu tak robić i i tak będzie mu podawać to jedzenie to mojemu mężowi powiedziała że niszcze rodzinne

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.