Teściowa i nie pracujący przyszły mąż

Hej dziewczyny. Sprawa jest taka że jestem w ciąży i za miesiąc biorę ślub. Ślub był planowany wcześniej ciąża też z powodu moich problemów z jajnikami.

Ostatnio na spotkaniu z teściową i moją mamą rozmawiałyśmy że dobrze ze jej syn składa cv bo sama nie dam rady utrzymać domu i dziecka, że przejdę na macierzyńskie i boję się że nie dam rady z kredytem itp, że szuka pracy bo aktualnie jej nie ma odkąd wrócił z Anglii. Kochana teściowa stwierdziła że jej synek mimo że ma 40 lat to powinien odpocząć a nie rodzinę utrzymywać i pracować a musi to robić bo „weszłam mu do łóżka”. Mój kochamy tego nie słyszał bo była to rozmowa między kobietami, matkami.

Myślałam że zrozumie. Doceni że póki co to ja nas utrzymuje i że jej syn bierze odpowiedzialność za życie i za rodzinę którą już jesteśmy.
Teraz zwala na mnie wszystko że to moja wina, że to ja źle mówiłam o nim a ona wcale mi nie powiedziała czegoś takiego.
Bardzo mi przykro.

Moi rodzice po tym nie chcą podziękowań na weselu bo nie chcą stać obok tej baby, nie chcą jechać z nią do lokalu obejrzeć przed ślubem. W sumie to ja też nie chce!

Tyle tylko że serce mi pęka bo to matka mojego przyszłego męża i mimo że jest on za mną to tym co ona teraz odwala psuje nasz związek i robi nam krzywdę bo przez nią się teraz nie dogadujemy i ciągle są żale że tak zrobila.

Też nie jestem święta ale zalanie winy całej na mnie to chamstwo. Do tego mówienie że gadałam że jej synek jest „stary”. Skoro takiego wybrałam mimo 10 lat różnicy to znaczy że go kocham i skoro oboje zdecydowaliśmy się na dziecko i ślub to nasza sprawa ale nie dam się obrażać i ponizac.

Co robić. Proszę doradźcie.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.