Teraz już wiem, że zdrady się nie wybacza

Odważyłam się opowiedzieć wam moja historie. Z partnerem jesteśmy razem już 9 lat. Mamy syna 7-letniego. Kiedy synek miał pół roku zdecydowaliśmy się, że partner wyjdzie za granice żeby lepiej nam się żyło…

Ból, łzy, tęsknota była ogromna ale jakoś musieliśmy nauczyć się z tym żyć. Wiadomo życie Ty tu – ja tam, oddaliło nas od siebie. Tak minęły 4 lata kiedy mając dostęp do jego konta przeczytałam wiadomość do kolegi „ale ja ją kocham, a ona się wyprowadziła”.

Miał kochankę. Mieszkał z nią pół roku. Ona wiedziała o tym, że jestem ja jest syn. To było okropne. Przestałam jeść, odechciało mi się żyć, nie mogłam w to uwierzyć, że ten dla którego byłam wszystkim, który kochał na życie zniszczył mnie.

Zjechał do kraju bez niej. Prosiłam o to żeby wrócił do mnie, nie chciał więc odpuściłam. Wtedy on zostawiając ją zaczął płakać, prosić, starać się a ja się zgodziłam.

Dziś mijają 3 lata od tamtego momentu a ja ciągle to pamiętam. Codziennie żałuję, że pozwoliłam mu wrócić. Chciałabym odejść ale nie potrafię. Kocham? Tego też nie wiem. Jedno wiem – prawdą jest to, że zdrady się nie wybacza bo to zostanie już zawsze w twojej głowie.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.