[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

Szanowna społeczności!

Muszę, po prostu muszę – bo się uduszę, ogarnia mnie żal naprzemiennie z pustym śmiechem … Problemy w związkach były, są i będą – dzisiaj nikogo to nie dziwi. Problemy w życiu również nagle nie znikają i nie jeden raz trzeba je tak zwyczajnie wziąć dużo za dużo na bary i unieść.

Normalna kobieta ( podkreślam normalna ), często matka i żona – nie ma nie stworzonych sił z kosmosu – nie chce, i nie jest w stanie latami unosić wszystkich rodzinnych problemów, nawet jeżeli chwilowo daje jej to radość.

Panowie ( wielokrotnie częściej ) bardzo szybko uczą się wymigiwać od wszystkiego, i bardzo szybko praca staje się jedynym obowiązkiem w ich życiu. Drogie Panie, jeżeli wasz mężczyzna pomaga wam w obowiązkach, i jest z związku przyjacielem, to jesteście szczęściarami – i nie! Nie zawsze widziały gały co brały.

Zanim napiszecie chory, jadowity komentarz to zastanówcie się czy nie robicie takiej kobiecie po prostu krzywdy. Wymyśla, księżniczka, niedorosła? Nie zawsze tak jest! Być może tego nie rozumiecie, bo jesteście w fajnych związkach w których jest dużo miłości i wsparcia. Błagam, nie doradzajcie kobietom które żyją w chorych relacjach, żeby przestały się nad sobą użalać i wzięły się w garść.

Wiem dzisiaj po sobie, że powinnam odejść już bardzo dawno temu, nie czekać na zbawienie i na to że rozmowy i próby zmian sytuacji czy wsparcie cokolwiek da. Jeżeli ktoś objął już jakieś stanowisko w życiu, a nie daj Boże żeby było wygodnie – to żadna siła tego nie zmieni!

No sorry, ale co to znaczy, że ” tak nauczyłaś’ – faceci też mają rozumy, i zamiast wykorzystywać powinni wspierać. Teraz sytuacja: kobieta bez wsparcia znikąd ( przecież się nie żali nikomu ), mimo że to słabe, to szuka wsparcia w Internecie… tutaj chociaż jest anonimowa.

No i co słyszy? Że jest księżniczką, że ma na siłę ratować, żeby przestała się mazać, że jest suką bo myśli o innym związku… No i siłą sugestii trwa w tym swoim bagienku, bo tak trzeba! Bo co z niej za potwór ?! Jak ona śmie oczekiwać szczęścia po 10 czy 15 latach związku?

Patrzę na wiele znajomych par, małżeństw z wieloletnim stażem – i widzę jak cholernie są nie szczęśliwi. Bo tak trzeba! Nie! Nie trzeba można być, żyć i cieszyć się tym życiem. Dzieci też patrzą na model nieszczęśliwych małżeństw, i powielają schemat w swoim życiu.

Po co ? Pomyślcie o sobie, o tym czy warto walczyć o coś, co już dzisiaj nie ma przyszłości.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.