Synek mamusi, a ja … po prostu nikt.

Od razu mówię, że post piszę po prostu, żeby się wygadać, bo szczerze powiedziawszy (prócz siostry męża, która staje za mną murem) nie mam się komu wygadać.

Mój od zawsze był pewny swojego, zawsze mu popuszczałam – po prostu dla świętego spokoju, bo dość miałam kłótni. Czasem zdarzyło nam się kłócić przy dzieciach – ostatnio coraz częściej, a dzieci nie są tak głupie jakby się wydawało (przynajmniej mojemu….) Zawsze usiłuję rozmawiać, ale on… no nie wiem, czy jest tak ślepy, czy głupi, czy może dla Niego zdanie ojca, czy bardziej matki w tym przypadku liczy się o wiele bardziej niż zdanie żony, która siłą rzeczy powinna być na pierwszym miejscu.

Mieszkamy jakieś 100 metrów od rodzinnego domu męża, jeżeli jest w domu (pracuje na zmiany) zawsze wybiera pracę, którą poleci mu mama bądź tata, niż np. ja. Jeżeli chodziło o głupie płytki w kuchni (do tej pory się nie dorobiłam, bo zawsze było coś ważniejszego u mamy np. płytki) prosiłam jakieś półtora roku. Z dziećmi nie widuje się prawie wcale, bo albo siedzi u mamy, albo pije z tatą.

Soboty spędzam zatem sama z dziećmi, w tygodniu ja opiekuję się nimi cały czas – nie żebym narzekała, bo nie pracuję zawodowo i choć rozumiem, że on pracuje, to też jest ojcem i powinien się do nich poczuwać, bo to jego zasrany obowiązek. Ale nie o tym. W sobotę zapił z tatą oczywiście, w niedzielę poprawił, w poniedziałek wziął wolne i też się schlał. Nie było go od rana do nocy, choć miał wolne. Przechlał w weekend prawie 500 zł. W tygodniu z konta zniknęło kolejne 500.

Wk*rwiłam się za przeproszeniem, wybrałam resztę i czekam na rozwój sytuacji. Nie odzywamy się do siebie caly tydzień i nie zamierzam mu odpuścić, chcę by ten jeden raz mnie przeprosił za słowa, które usłyszałam (nie cytuję, ale najbardziej zabolało mnie to, że skierowane były i do mnie i do dzieci). Jeżeli myśli, że tym razem również popuszczę, to stanowczo się myli. Skończyłam odpuszczanie dla świętego spokoju. Niech wie, że ta ciapowata baba potrafi pokazać pazury.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.