[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"] [advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

Świat zwariował…

Cześć. Dlaczego życie jest tak ciężkie. Mimo starań , miłości do bliskich, danie im siebie w 100%. Moja psychika nie daje już rady . Partner alkoholik zachorował odstawienie jest co raz bardziej drastyczne . Wyzwiska , czepianie się, chociaż człowiek się martwi nie wie co będzie dalej, powoli mam go dosyć.

Ciągłych kłótni, traktuje mnie jakbym była nikim . Denerwuje się na dzieci , na wszystko dosłownie. Chociaż się staram i próbuje zrozumieć. To cholera nie rozumiem takiego traktowania . Z choroby nie wiadomo co wyjdzie. Próbowałam pomóc mu psychicznie ale on mnie odtrąca. Nie zważa na słowa, rani mnie bardzo … jestem wykończona nie wiem w którą stronę iść. Nie mam nawet godziny dla siebie żeby to w głowie poukładać. , wyjść przewietrzyc mózg … bo dzieci.

On znika na pół dnia czy nocy zamiast cieszyć się rodziną. Ze wszystkimi rozmawia normalnie , a ja i dzieci cierpimy ma nas za jakieś potwory. Wszystko ma podstawione pod nos ,mimo tego i tak znajdzie się rzecz która mu nie pasuje… Nie mam z kim pogadać a czuje się wykończona.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.