Spirala problemów i długi

Hej muszę się komuś wyżalić A w sumie nie mam komu mam córeczkę która ma niecałe 2 lata i partnera z którym jestem od 3 lat. Ale do sedna gdy miałam 20 lat zaczęłam pierwsza pracę nie były to jakieś kokosy itd. Musiałam płacić za dojazd jedzenie dokładać się do mieszkania rodzicom A nie raz im pożyczać kase na wiecznie nie oddania bo sami mieli i mają ciężka sytuację.

Wzięłam kilka pożyczek w parabanku tak wiem patrząc na to dziś nie zrobiła bym tego nigdy w życiu. Pracowałam po 18 godzin żeby spłacić te dlugi ale problem pojawił się gdy zaszlam w ciążę 2 miesiące po porodzie skończyła mi się umowa.

Będąc na macierzyńskim starałam się spłacać w ratach ale teraz gdy mam tylko 500 plus nie mam z czego spłacać bo wszystko idzie na małą. Nie mam już sił po prostu dlug już ma ponad 20 tysięcy. A ja z dnia na dzień tracę wiarę.

Partner nie wie o niczym nie mówię mu o tym bo mi po prostu wstyd że wplątałam się w takie gówno. Chce iść do pracy i zacząć od nowa spłacać ale on każe ni siedzieć z dzieckiem. Planuje ślub ze mną A ja co ? Goła wesoła i z ogromnym długiem.

Myślałam o upadłości konsumenckiej ale gdy przyjdzie do domu syndyk wszystko się wyda. Jestem bezsilna i nie daje już rady. Musiałam to wyrzucić z siebie

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.