Smutny finał przyjaźni

Witam, potrzebuję porady bo sama nie wiem co myśleć i czy warto się starać. Mianowicie zamieszkałam z mężem u niego i obok jest sąsiadka z mężem i z dziećmi. Różnica wiekowa między nami jest niewielka, z początku było fajnie bo chciała się zapoznać i w ogóle.

Zaprosiliśmy ich z mężem kilka razy do siebie posiedzieć, porozmawiać żeby razem spędzić czas i się zaprzyjaźnić bo więcej sąsiadów obok nie ma. Sąsiadka mówiła, że chciałaby żebyśmy zostały przyjaciółkami. Odpowiedziałam, że byłoby mi bardzo miło gdyż nie mam siostry, a ze względu na dzieci koleżanki trochę się odwróciły, bo nie mam zbyt dużo czasu na wyjścia.

Stwierdziłam, że fajnie byłoby mieć przyjaciółkę i to jeszcze za płotem jednak z czasem zaczęła mniej się oddawać, czasami jak czegoś potrzebowała to owszem ale potem kiedy ja napisałam dostałam odpowiedz po kilku dniach albo w ogóle. Starałam się pomagać jak mogłam jednak ostatnio dotknęło mnie to, że napisałam ponad miesiąc i nadal nie ma odpowiedzi.

Nie odzywa się w ogóle, a ja nie będę się narzucać i cały czas pisać bo też nie będę na siłę. W przyjaźni nie o to chodzi, wydawało mi się, że się rozumiemy i możemy stworzyć coś fajnego jak takie „siostry” ale chyba się pomyliłam. Co o tym sądzicie? Doradźcie proszę.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.