Serce czy intuicja…

To teraz moje wyznanie. Liczę oczywiście na rady, na spojrzenie na to z boku. Mam 29 lat, oraz dwójkę dzieci pochodzących z małżeństwa, które się rozleciało. Rozlatywało się przez kilka lat, nie wydarzyło się nic aż tak złego, nikt nikogo nie zdradził, nie było jako tako przemocy (kilka razy zdarzyło się, że mąż mnie popchnął, szarpnął za włosy, nigdy nie uderzył bezpośrednio ale i to było już niemiłe).

Psychicznie natomiast można jednoznacznie stwierdzić, że męczył mnie każdego dnia. Chorobliwie zazdrosny, to on decydował kiedy np. mogę jechać z nim i dziećmi do restauracji na obiad (jak uznał, że byłam grzeczna czyli nie wróciłam zbyt późno z pracy itd.). Sytuacji było wiele ale nie o tym chce teraz mówić, bo sytuacja jest taka, że czekamy na termin rozprawy rozwodowej, która odbędzie się w maju. Ja jestem niezależna finansowo, zarabiam więcej niż mąż. Mieszkanie jest moje. Więc to nie jest problem.

Mówić chce o czymś innym. Poznałam faceta. W sumie znamy się od dawna. Ale od jakiegoś czasu przyjaźnimy się. Dużo rozmawiamy przez telefon. Czy na spacerze. Jest to doświadczony facet jeśli chodzi o rozstania, bo jest już po rozwodzie. Jest facetem przystojnym, bardzo inteligentnym i bardzo czarującym. Wielokrotnie insynuował, że chciałby byśmy w przyszłości spróbowali być razem. Jest bardzo konkretny. Wiem, że po rozwodzie będę musiała spłacić parę rzeczy mężowi przyjaciel zasugerował, że zapłaci żebym się nie męczyła, zwrócę później żebym teraz nie martwiła się takimi pierdołami.

Druga rzecz: auto. Samochód mamy jeden i jest na męża. Przyjaciel ostatnio wysłał mi zdjęcia aut 3 do wyboru, polecił bym wybrała któryś to kupi żebym miała na start. Nie do końca wiem czy to normalne zachowanie. Bez zapowiedzi zostawia mi jakieś prezenciki w różnych miejscach, na aucie, w pracy, w przedszkolu, koło domu , jeśli mówię o jakimś miejscu/sporcie, że nigdy czegoś nie robiłam.. Na przykład skyboard, powiedziałam, że mi się marzy, 2 dni później byliśmy w górach. Przykładów jest mnóstwo.

Czuję, że próbuje mnie uszczęśliwić, przekonać do sobie, pomaga mi przynosi kolację, odbiera dzieci z przedszkola kiedy jestem dłużej w pracy . Ale.. No właśnie ale… W ogóle mu nie ufam. Ma dzieci z dwóch związków. Dwie kobiety uciekły. Więc chyba jednak jest coś z nim nie tak. Tym bardziej tak podpowiada mi intuicja. Mam wrażenie, że wykorzystuje trochę moje rozbicie i to jak byłam traktowana poprzednio i chce mnie trochę uzależnić od siebie, rozkochać? A może stara się do momentu kiedy pójdę z nim do łóżka?

Z jednej strony czuje się cudownie kiedy się śmiejemy, kiedy rozmawiamy całe noce (telefonicznie), kiedy się przytulimy czuje, że mocno bije serce i boję się odrzucić tej szansy . On mi mówi otwarcie, że zaczyna coś czuć, poleciało dużooo pięknych, dużo obiecujących słów, historii planów..

Ale z drugiej strony czuje, że wchodzę w jakąś chora relacje. Jak to sprawdzić.. Ważnym jest to, że kilka razy złapałam go na kłamstwie, drobnym nieistotnym ale jednak. Obawiam się, że w większych rzeczach też może kłamać. Może to zapewnienie o tej wspólnej przyszłości to też bajka. Jeśli rozmawiamy poważnie to oczywiście zapewnia, że poczeka na mnie ile będzie trzeba, że jesteśmy bratnimi duszami, mamy takie same hobby…ale czy nie za dużo tego słodzenia?

Nie podoba mi się również to w jaki sposób wyraża się o poprzednich kobietach/partnerkach (negatywnie) staram się go stopować i bronić ich trochę, bo uważam, że wyolbrzymia ich winy, nie znam wersji tych kobiet, ale może to on był winny.. Należy też dodać, że to typowy Alvaro odwalony od stóp do głowy, świadomy swojej atrakcyjności i wykorzystujący ja na każdym kroku. Załatwi wszystko i ze wszystkimi w 5 min. A jeśli obsługuje kobieta to jego szanse na załatwienie interesu wzrastają do 80%. Znam jego „moce” i nie ulegam.

Zastanawiam się CZY JA intryguje go tylko dlatego, że nie lecę na niego (bynajmniej – on myśli, że nie lecę)? Może aż tyle mi daje bo podstawowa sztuka manipulacji nie zadziałała AZ TAK więc idzie dalej? …. Jestem taka skołowana. Serce czy intuicja.. Pozdrawiam grupowiczow.

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Asia pisze:

    Ja bym sobie dała z tym Panem spokój. Jeśli złapałaś go na kłamstwach choćby drobnych to będzie kłamał i w poważniejszych sprawach. Wiadomo wszystko też zależy odnośnie czego to było klamstwo. Za mocno również próbuje Cię jakby „przekupić” wkręcić się. Jak dla mnie może manipulować . Szczególnie, że dwie kobiety od niego „uciekły”. Skoro trzymasz dystans to go to jara. Może ma coś z narcyza skoro jest tak mocno pewny siebie i przekonany o swojej atrakcyjności. Musisz obserwować. Polecam filmy na yt Tatiany Mitkowy one na pewno mogą pomóc i zwrócić na pewne aspekty uwagę.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.