WyznaniaKobiet.pl

Rozwód, kłamstwa, awantury i przyglądające się wszystkiemu dzieci

Żyją sobie mąż i żona, maja małe dzieci, są dosyć zamożni jak na polskie warunki. Ale, że nie układa im się od bardzo dawna uczuciowo i jest to relacja dosyć martwa polegająca na wspólnym wychowywaniu dzieci, oraz finansach to żona zaczyna sobie szukać kochanków. Mąż się dowiaduje, robi awanturę co doprowadza do tego, iż planują rozwód.

Po kilku latach rozwodu dalej jednak nie ma, a relacja wygląda tak samo jak przedtem. Żona poznaje faceta i się w nim zakochuje. Na początku ukrywa to przed mężem, ale potem razem dochodzą do wniosku, że uczucie się wypaliło i biorą rozwód bez orzeczenia o winie. Relacja byłej żony z nowym facetem trwa w najlepsze, są wzloty i upadki, na górze róże na dole fiołki itd. Jednak z biegiem czasu jej nowy facet zauważa, że relacja rozwodników jest dosyć osobliwa, bo mija czas, a oni dalej mieszkają razem w jednym domu, inwestują nawet wspólnie pieniądze. Kłótnie są jednak forsowane przez kobietę i tłumaczone, że ich życie (rozwodników) się wypaliło i nie ma się czym martwić i niedługo na pewno przestaną razem mieszkać. Mija ponad rok.

Były mąż poznaje kobietę i jest to relacja „poważna”, ona też ma dzieci, jednak mieszka daleko. Nasz bohater od początku okłamuje swoją nową kobietę, że mieszka na swoim, udając w rozmowach, że jest na chwilę obecną sam w domu i prosząc by jego była żona była cicho kiedy on rozmawia przez telefon. Zdarza się nawet, że rozwodnicy jeżdżą razem na wakacje „dla dobra dzieci” w tajemnicy przed wszystkimi. Podczas kiedy on mówi swojej nowej kobiecie, że jest w swojej kawalerce (mają wiele nieruchomości) to w tym samym czasie je kolacje przy kominku ze swoją byłą żoną i nikt niczego nie wie. Mija kolejny czas.

Facet rozwódki robi awantury, że ma dość tego układu i nie chce tracić czasu. Grozi nawet, że powiadomi kobietę rozwodnika o tym, że jest okłamywana, ale tego nie robi. Rozwódka robi jeszcze większą awanturę, bo jak on mógł ją zostawić, przecież to że mieszkała z byłym mężem nic nie znaczy i spali w osobnych pokojach i nic ich nie łączy oprócz pieniędzy.

Rozwodnicy żyją dalej szczęśliwie w swoim domu i tak kończy się historia, która jest prawdziwa. To czy tytułowi rozwodnicy dbali o dobro swoje, lub dzieci (oczywiście kosztem innych) pozostaje zagadką.

Exit mobile version