Rok po jego śmierci poznałam kogoś nowego

Witam. Chciałabym się poradzić. Otóż to jestem samotną matką trójki dzieci. Mój narzeczony za którego miałam wyjść za mąż, zginął w wypadku samochodowym niecały rok temu. Osierocił 2 córki już prawie dorosłe i syna bo mam z nim jedno dziecko.

Po jego śmierci było na prawdę ciężko, nie żyłam, jakaś część umarła razem z nim. Po pół roku od śmieci narzeczonego, po ciężkiej chorobie umarła moja matka, więc następny kawałek mnie umarł razem z mamą.

Wtedy pojawił się on. Nie szukałam nikogo by się zakochać stało się samo z siebie, jego dobro i zainteresowanie moja osobą podniosło mnie. Moje serduszko zaczęło być szybciej przez niego. Zaakceptował fakt, że mam duży bagaż (a jak wiadomo nie każdy facet chce wychowywać nieswoje dzieci). Nie chce też podejmować pochopnych kroków bo zaakceptował moje dzieci. Chce by moja decyzja była w porządku wobec mnie i jego.

Boje się reakcji córek narzeczonego, że tak szybko kogoś sobie znalazłam po śmierci ich ojca. Mam z jego córkami dobry kontakt tak mi się wydaje. Boje się też reakcji byłej teściowej. Powinnam się tym przejmować? Czy po prostu powiedzieć, że się zakochałam?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.