„Rodzina to świętość”. Kłamstwa w ustach zdradzającego męża!

Poznaliśmy się zupełnie przypadkowo na domówce. I stało się….weszliśmy i przyszedł przywitać, to bylo jakby zauroczenie, tak zwana chemia miedzy mna a nim. Co jakiś czas bylo spojrzenie w jego kierunku, uśmiech…sytuacja ogolnie się rozwinęła, poniosło nas…następnego dnia spotkaliśmy się na spokojnie… i okazało się, że ma żonę i dzieci… znajomosc utrzymujemy…co byście zrobili w tej sytuacji ?

Jak to jest.. mając świadomość, że zdradzasz żonę i mówiąc, że „rodzina to świętość”

Dlaczego większość ze strony przeciwnej zdradza ? Rozmawiając na ten temat otrzymałam informację od jednego z panów, że każdy teraz zdradza, dlaczego tak się dzieje, czego brakuje w związku/ małżeństwie ? Dlaczego teraz przeważnie mężczyźni zdradzają, szukają przygód ? Niestety zostałam teraz drugi raz skrzywdzona wlasnie przez takie sytuacje, nie mając świadomości, ze jest żonaty nawiązał kontakt normalnie jakby nigdy nic…a jak się okazało że ma rodzinę nic z tym nie zrobil, dalej chce utrzymywać kontakt…pytając czego brak w zbliżeniu, to otrzymałam odpowiedź, ze nie dostaje tego co teraz doświadczył…
ciągle coś ja boli a to nie ta pozycja na nic się nie zgadza, nie lubi szaleć..

Dlaczego żonaci nie czują sie winni, że zdradzaja. W tym momencie nie wiem, kto bardziej jest winny czy ja, gdzie zgodziłam sie na ten układ-będąc samotna i z początku nie wiedząc o tej sytuacji, czy On w pełni świadomy.. .? Nie ukrywam było super, ale świadomość, bo to naprawdę zauroczenie i musiało to się tak skończyć….ale przez tą sytuacje, chodzę bardzo smutna, bo świadomość że on wraca do rodziny/ domu a ja zostaję sama bez niczego…Co ja mam w tej sytuacji zrobić ? Czy to naprawdę moja wina..

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.