Przeze mnie mąż nie może widywać się z córką

Z mężem jesteśmy razem od 5 lat. Mamy syna 3 letniego. Mąż ma też córkę z poprzedniego małżeństwa która ma 13 lat. Ale do sedna – widzę jal go boli, że nie może jej zobaczyć. W sądzie spędził 7 lat na marne.

Bo najpierw ona przychodziła z córka ale gdy ja się pojawiłam musiałam opuścić nasz dom bo ona przyszła robiłam to żeby mąż mógł trochę czasu sprawdzić z córka. Ale zaszłam w ciążę, urodziłam dziecko i nie mogłam za każdym razem wychodzić z domu razem z dzieckiem.

Mąż poszedł do sądu tam wyrok, że nie może jej brać do domu, a jedynie spotykać się w miejscu neutralnym. Na badaniu u psychologa dziecko powiedziało, że mama mówi, że nie ma taty. Że ona nie chce mnie poznać bo my z mamą tej pani nie znamy.

Od czasu wyroku mąż był kilka razy po córkę bezskutecznie bo ona nie chce z nim iść jest nabuntowana przez matkę i babkę wiem co mówię bo potrafi zadzwonić na policję gdy on się zbliży do córki na ulicy. Dostała też 500 zł za każdy nie zrealizowany kontakt ale to nic nie daje. Ja już nie mam sił patrzeć jak ona utrudnia mu kontakt.

Telefonu nie odbiera już od pół roku. Nie pozwala córce iść z tata. A prawie co dzień robi spacery obok naszego domu gdy siedzimy na tarasie, a ona spaceruje z córka to widać, że męża to boli, że nie może podejść i porozmawiać bo ona zaraz wezwie policję.

Ja się pytam gdzie tu sprawiedliwość? Mąż twierdzi, że córka sama przyjdzie kiedyś do niego. Ale czy ona będzie chciała? Od małego jest buntowana przeciwko niemu. Mieli świetny kontakt dopóki ja się nie pojawiłam.

Była żona powiedziała przed rozprawą, że on nie zobaczy córki dopóki jest ze mną. Czuje się winna tego wszystkiego, że on tak cierpi. Macie jakieś rady? Co mogę z tym zrobić?

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Emi pisze:

    Mam to samo co ty tez przez to przechodzilam z partnerem. Partner w pewnym momencie odpuścił stwierdził że córka przyjdzie do niego ale może być za późno.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.