Przez jego krzyki i wrzaski nabawiłam się depresji

Witajcie. Z moim partnerem jestem dopiero 3lata a już czuję, że to totalna klapa. Mamy razem dziecko plus wychowujemy moją córkę z poprzedniego związku. Partner wiecznie krzyczy, ma pretensje o wszystko, grozi, nie mam wg swobody, nie mogę nigdzie wyjść sama mimo, że on wychodzi regularnie, do kolegów codziennie pod sklep, siedzi kilka godzin i pije, w weekendy jeździ na ryby.

Ponadto wyzywa mnie przy dzieciach, nie ma do mnie szacunku, nabawiłam się depresji nie mam chęci do życia. Jeśli odejdę nie mam nic – żadnych środków do życia, z których mogłabym przeżyć, nie mam dokąd pójść, nie mam wsparcia w rodzinie w znajomych…

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Paulina pisze:

    i tu się mylisz – masz 500+ i możesz podać go o alimenty. mozesz wziac dzieci i udać sie do domu samotnej matki . ZAWSZE jest jakieś wyjście. dzieci dać do zlobka/przedszkola a ty szukasz pracy. nawet w biedronce mozna dogadac sie tylko na jedna zmianę. trzeba tylko chcieć , byc samodzielną i odejść od takiej pijawki, bo nic dobrego z tego nie bedzie. jesli on nie bedzie chcial placic to masz pieniadzę z funduszu alimentacyjnego. do gminy mozesz wystapic o mieszkanie socjalne. mozesz tez znalezc inną mamę , ktora ma trudną sytuacje, razem mozecie wynajac mieszkanie i opiekowac sie dziecmi na zmiane i na zmiane pracować.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.