Przez cały tydzień nie mam z nim kontaktu

Może Wy mi doradzicie co robić, bo ja się chyba zgubiłam. Otóż ponad miesiąc temu poznałam faceta, że tak powiem iskry były od razu. Mniejsza z tym w jakich okolicznościach go poznałam, on znalazł mnie na fejsie sam, zaprosił na kawę od razu.

Ja najpierw byłam dość sceptycznie nastawiona, za pierwszym razem odmówiłam, no i tak pisaliśmy sobie i za tydzień znowu mnie zaprosił i tym razem się zgodziłam. Do czego zmierzam – on po tym spotkaniu zaczął pisać coraz mniej, przed spotkaniem też nie pisał jakoś dużo, ale po wyczułam różnicę.

Widzieliśmy się z 5 razy (widujemy się zazwyczaj w soboty tylko) no i serio jak ja się do niego nie odezwę to on w ogóle nie napisze. Oprócz dnia w którym mamy się spotkać, wtedy pyta czy dam mu się dziś porwać (on inicjuje spotkania zawsze).

Ale między spotkaniami jest cisza chyba, że ja się odezwę to odpisze, ale też trochę popiszemy po czym on nagle nie odpisuje i milknie. Także w tygodniu to ja nawet nie wiem co się z nim dzieje, fakt, że jak się spotkamy to mi opowiada. Kiedyś go o to niepisanie pytałam to powiedział, że w tygodniu tak to u niego wygląda(on pracuje fizycznie) no i do tego nie lubi pisać, woli kontakt na żywo.

Okej ale jak go widzę co wieczór aktywnego na fejsie to mnie strzela, bo skoro jest aktywny to chyba choć jedno słowo skrobnąć może prawda? Zanim spotkałam się z nim pierwszy raz potrafił się chociaż wieczorem odezwać, A teraz nic. Jak ja się odzywam to mam wrażenie, że się narzucam serio… Co o tym myślicie?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.