[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"] [advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

Przemoc – kto miał takie doświadczenia? :(

Mąż mnie dziś udezyl po raz pierwszy, niestety czułam, że to kiedyś nastąpi… W stosunku do dzieci też nie jest delikatny, szarpie i daje klapsy za błahostki z reguły związane z czystością, straszny pedant, ale leń wyrecza się mną jak tylko może, całymi dniami smeci, że to nie tu odłożyłam, a to tam powinno być…

Dogaduje na temat mojego wyglądu, niby niewinne żarty, ale mile to nie jest jeśli dobrego słowa nie usłyszysz… Momentami czuję się jak ofiara przemocy psychicznej, teraz też fizycznej…

Zdarzało się, że mnie szarpal, popychal, ale dziś przekroczył granicę, oczywiście wszystko wynikło z kłótni kiedy po całym dniu poniewierania mną strzelilam go w twarz, on bez mrugnięcia okiem oddał mi z całej siły…

Próbowałam tłumaczyć, walczyć, mscic się, a msciwa jestem- tylko teraz juz mi się nie chce, próbowałam zaciągnąć do psychologa… Według niego wszystko jest ok., ma tyle agresji w sobie i wiecznie zdenerwowany, mimo, że przy dwójce małych dzieci i dorywczej pracy jest zawsze posprzątane, uprane i ugotowane potrafi zwrócić mi uwagę o gabke, ze w zlewie a powinna obok leżeć….

Już sama nie wiem, ze mną jest coś nie tak jak notorycznie mnie uświadamia, czy to już patologia? jest ktoś z podobnymi doświadczeniami?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.