[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"] [advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

Praca Magisterska mnie przerasta

Drogie Kobiety…
Wiem, że post może wydać się pierdołą- dla mnie nie jest. Otóż jestem na wymarzonym kierunku studiów na ostatnim roku. Ich skończenie dałoby nadzieję na lepsze jutro, bo jak na razie BIEDA BIEDA BIEDA. I nie mam tu na myśli braku pieniędzy na nową parę dżinsów, tylko na podstawowe potrzeby… Oczywiście pracuje itd

Ale do rzeczy. Nie zaczęłam pisać pracy. Nie mam pieniędzy żeby w razie czego skorzystać z jakiejś pomocy.. I tak jestem zdołowana… Niby jeszcze jest „chwila” ale stres związany z obawą, że nie zdążę, że nie dam rady paraliżuje mnie ;(

Całe dnie pisać też nie mogę, bo jak wspomniałam pracuje, a wzięcie wolnego nie wchodzi w grę.
Czy ktoś był w podobnej sytuacji? Jakieś słowa ku pokrzepieniu?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.