Pozostał tylko rozwód…

Witam od dłuższego czasu zamierzam tu napisać, ale brak mi odwagi. Dziś chyba nadszedł ten czas. Jestem kobietą po przejściach matką trzech cudownych córek,dodam ,że dwie pierwsze są z pierwszego małżeństwa ta najmlodsza z drugiego. Pierwsze małżeństwo zakończyła zdrada męża,maz zdradził ja nie wybaczyłam koniec. Drugie małżeństwo trwa od 2 lat,i nie jest udane,moj obecny mąż nie daje mi wsparcia, poczucia bezpieczeństwa od kiedy urodziła się nasza córka jestem w tym związku sama, ja martwię się o dom finanse o wszystko ja pracuje na cały etat zarobie więcej niż mój mąż, on ma dzieci z poprzedniego związku płaci alimenty, ja to wszystko rozumiem tyle że ja juz nie mam siły dom dzieci praca finase wszystko na mojej głowie. on mówi że sie stara ale ja tego nie widzę nie czuje, gdy mowie mu o swoich uczuciach niby slucha,ale jakby nie słyszy odbija piłkę. Mowie otwarcie czego oczekuje i pragnę. Fakt przez jego lekceważenie nie sypiam z nim nie mogę się przelamac tyle razy zostalam bez jego wsparcia psychicznego,że seks jest dla mnie w tym momencie nie do przeskoczenia. A on tylko o tym,bo brak mu bliskości, ale jak mam mu dać bliskość, skoro ja nie dostaje nic,zero wsparcia i poczucia bezpieczeństwa. Myślę nad rozwodem wiem to ostateczność, chciałabym nim jakąś wstrząsnąć,ale brak mi już sił i pomysłu. Co robić?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.