Pogubiłam się w tym wszystkim

Powiem wam, że niedawno to odkryłam i dziś postanowiłam napisać bo powiem, że sama już się pogubiłam w tym wszystkim i nie wiem co robić. Może wy mi doradzicie.

Zacznę od tego, że poznałam chłopaka od pierwszego spojrzenia zaiskrzyło. Spotykaliśmy się potem miał problemy mieszkaniowe więc zamieszkał ze mną i moją córką i z mama, mieliśmy dobre i złe chwile. Jest osobą, która bardzo szybko się denerwuje. Chodziliśmy do znajomych jego pili alkohol jak to spotkanie lub się nawalali do trupa. Ja płaciłam za mieszkanie, on 1raz tylko się dołożył.

Dwa miesiące mieszkaliśmy u mnie ale właśnie. Gdy okazało się, że zaszłam w ciąże ja byłam załamana. Nie chciałam mieć dziecka, bałam się, że będę sama, mówiłam mu, że nie chce itp Ale wiecie jak to jest. Po chwili, po kilku dniach przechodzi szok i się cieszymy. Pocieszał mnie, że damy radę a ja wiedziałam, że wszystko będzie na mojej głowie bo nawet nie dawał kasy na jedzenie i jeszcze miał pretensje, że córce kupiłam za jej pieniądze soczek a jemu nie kupiłam nic.

Ale do czego zmierzam… gdy kłóciliśmy się o kasę, że powinien iść do innej pracy albo nawet na dwie roboty bo nie damy rady a on, że nie bo z jego była wystarczyło im 2 tys zł. Cooo ja tyle to wydaje w ciągu tygodnia na podstawowe rzeczy tym bardziej przy niemowlaku – wyprawka, leki itp. A on, że życzy mi poronienia! A potem żebym usunęła dziecko a ja go po tym na następny dzień wyrzuciłam go z domu.

Nie interesował się mną ani dzieckiem, nie pomagał w żaden sposób, lekarza, leki nigdy nie był na usg. Do tej pory gdy syn ma 4 miesiące nie dał ani grosza i nie chce uznać dziecka więc dałam sprawę do sadu. Miał w międzyczasie parę dziewczyn, ostatnio jedna go zostawiła ale jego ciotka z nim rozmawiała. Każdy mu tłukł, że powinien stanąć na wysokości zadania.

Teraz gdy jest termin rozprawy nagle stwierdził, że się zmienił, że chce by nasz syn miał ojca, że mnie kocha, że wie, że mu tego nie wybaczę i podobno przelał mi dziś pieniądze na wózek dla synka.

Ale tez poznałam innego chłopaka, który szaleje za synem i córką i chce ze mną być, mieszkać, ułożyć życie ale nie ma chemii… Nie byliśmy w łóżku, nie czuję do niego miłości a właśnie nadal kocham ex i to bardzo. Z nikim nie byłam bo jego kocham. Każdy mi mówi, że za to co mi zrobił omijając szczegóły to powinnam go kopnąć w de i zostawić ale moje uczucia się biją. Ściska mi serce, płakać mi się chce ale z drugiej kobieto zostawi cię jak ojciec córki albo co gorsza mój syn będzie cierpiał albo po co mi facet skoro sama sobie daję radę.

Tak naprawdę mam więcej kasy niż on ma wypłatę. Jak rozmawiałam z moją mamą to powiedziała, że to nie facet dla mnie mówiąc grzeczniej i powinnam dać sobie z nim spokój. Kilka dni będzie ok, a później będzie to samo – popracuje od 8 do 13 i on ci powie, że jest zmęczony i nic mi nie pomoże to będę miała trzecie dziecko… Prać, sprzątać mu wszystko ponadto jeszcze mówi, że lepiej być z kimś z przyczyn z dobrego rozsądku i to co może mi ktoś dać niż miłość.

Sama już dziewczyny nie wiem co robić. Czuję, że jak pójdę za głosem serca i pokażę mu syna to mogę tego żałować. Dodając: moja córka nie ma ojca bo nie żyje i nie wiem co powiedzieć mojej córce 5 letniej gdzie jest jej tata albo pyta mamo czemu ona ma tatę a ja nie. I już sama nie wiem co mam robić.

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Kasia pisze:

    Twoja mama ma rację. Nie wchodz w relacje z eksem. I ciągnij alimenty. On chce wrócić, bo jak ustslisz ojcostwo wystąpisz o alimenty. O hajs mu chodzi. Nie o dziecko, nie o Ciebie.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.