[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"] [advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

Podobno stara miłość nie rdzewieje, prawda?

Cześć , czytam wasze historie i chciałabym podzielić się moja . Gdy miałam 14/15 lat wraz z koleżanką poznaliśmy paczkę chłopaków mieli wtedy 17/18 lat , mieszkali na wiosce oddalonej jakieś 10 km. Widywaliśmy się z nimi codziennie , koleżanka wyznała mi że jeden z nich jej się podoba. Próbowałam ich ze sobą umówić bez skutku. Po pół roku znajomość się zakończyła .

Byłam już w szkole średniej w pierwszej klasie , pamiętam ze byla jesień. Napisał do mnie ten chłopak (co próbowałam umówić go z koleżanką ) czy mam ochotę wyjść się przejść . Zgodziłam się . Od spotkania do spotkania aż wkoncu byliśmy parą . Koleżance nic nie przeszkadzało ponieważ minęło parę lat i zauroczenie jej minęło .

Byliśmy ze sobą ponad rok czasu , ale to były najpiękniejsze chwile w moim życiu , lepszych jeszcze nie przeżyłam. Choć zdradził mnie to wracaliśmy do siebie kilka razy . Widywaliśmy się codziennie . Czy lało czy była wichura , nie przeszkadzało to nam .

Aż się roztalismy i poszliśmy w swoją strone . Dodam , że był dla mnie bardzo ważny , dużo razy mi pomógł . Po paru latach poznałam innego faceta i Choć miałam innego faceta i byłam z nim w ciąży mieliśmy dobry kontakt . Co jakiś czas pisaliśmy do siebie . Dziś moje dziecko ma 3 lata i dalej tak jest , że piszemy ze sobą choć się nie widujemy .

Dalej jestem z ojcem dziecka . Nie wiem czemu dalej piszemy , nie mam odwagi się z nim spotkać . Mam kogiel Mogiel w głowie . W związku mi się nie układa , ciągnę to ze względu na dziecko . Nie wiem czy go kocham . Z Ex łączy mnie bardzo dużo .

Często wspominamy to co było kiedyś między nami . Czasami mam ochotę zaryzykować , ale się boje . Wiem , że akceptuje moje dziecko ale dużo się zmieniło . Chyba będę żyć z tym całe życie . A może kiedyś zmienię wszystko …

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Mała pisze:

    Cześć.
    Twoja historia zaczęła się podobnie jak u mnie.
    W związku w którym miałam dziecko (dorosła już córka) nie było dobrze i zdecydowałam się na powrót właśnie do pierwszej miłości z którą jestem 24l ata.
    Nie żałuję tego choć z początku bałam się o córkę że nie będzie akceptowana itp. Myliłam się.
    Jestem bardzo szczęśliwa.
    I wierzę że „stara miłość nie rdzewieje ”
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.